Tajski zaklinacz węży pobił rekord świata w całowaniu kobry królewskiej. W turystycznym kurorcie Pattaya w Tajlandii mężczyzna pocałował 19 niezwykle jadowitych gadów z rzędu w ciągu mniej niż godziny.

REKLAMA

Spędziłem mnóstwo czasu przygotowując się do bicia tego rekordu. Ćwiczyłem codziennie rano i wieczorem, żeby mieć odpowiednio mocne nogi i ręce. Silne mięśnie są potrzebne – schylając się, by pocałować węża, muszę zaraz bardzo szybko odskoczyć, by mnie nie ukąsił - mówił 45-letni rekordzista.

Kobry królewskie to największe z jadowitych węży. Ukąszony człowiek bez natychmiastowej pomocy medycznej może umrzeć w ciągu 15 minut.