Specjalna prezydencka komisja kontroluje wszystkie formacje wojsk lotniczych i obrony przeciwlotniczej na Białorusi. Powodem akcji jest informacja o zrzuceniu na teren kraju pluszowych misiów z apelami o wolność słowa - podaje agencja BiełaPAN.

REKLAMA

W skład komisji wchodzą przedstawiciele Rady Bezpieczeństwa Białorusi i Ministerstwa Obrony.

O zrzuceniu na teren Mińska i okolic prawie 100 pluszowych misiów poinformowały 4 lipca szwedzkie media. W internecie zamieszczono potem filmy z tej akcji. Również mieszkańcy okolic Mińska potwierdzali, że widzieli spadające z nieba pluszaki.

Eksperci, którym białoruskie władze zleciły analizę nagrań z akcji, stwierdzili, że zostały one "ordynarnie sfałszowane".

Ministerstwo Obrony i Komitet Obrony Pogranicza od początku konsekwentnie zaprzeczały doniesieniom o naruszeniu granicy. To była stuprocentowa prowokacja przeciwko Białorusi przy wsparciu zagranicznych służb specjalnych. Nasze jednostki wojsk obrony przeciwlotniczej i wojsk lotniczych nie potwierdziły naruszenia przestrzeni powietrznej przez nieznany samolot - oświadczył w środę dowódca wojsk obrony przeciwlotniczej Dźmitry Pachmiełkin.

Mimo to śledztwo w sprawie doniesień o przelocie samolotu z maskotkami jeszcze się nie zakończyło.

Zobacz filmy z "desantu" misów: