Pentagon oraz Biały Dom zaprezentowały prezydentowi Donaldowi Trumpowi szereg scenariuszy możliwych uderzeń na Iran – informuje "Wall Street Journal". Wśród rozważanych opcji znalazła się szeroko zakrojona kampania bombardowań irańskiego reżimu i obiektów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Sojusznicy USA w regionie próbują szukać dyplomatycznego rozwiązania sporu, ale jak na razie bezskutecznie.
- Pentagon i Biały Dom przedstawili Donaldowi Trumpowi różne opcje ataku na Iran, w tym szeroko zakrojone bombardowania i cyberataki - podaje "Wall Street Journal".
- Bliskowschodni sojusznicy USA bezskutecznie próbują doprowadzić do dyplomatycznego rozwiązania sporu wokół irańskiego programu nuklearnego.
- Trump ostrzegł Iran przed konsekwencjami i zapowiedział gotowość do zdecydowanych działań militarnych, jeśli nie dojdzie do porozumienia.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
"WSJ" informuje, że oprócz dużych bombardowań reżimu i obiektów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, rozważano także ataki na symboliczne cele reżimu oraz cyberataki wymierzone w irańskie banki. Mniej agresywna opcja miałaby zostawić Amerykanom przestrzeń do ewentualnej eskalacji.
Według dziennika propozycje te są odpowiedzią na brak postępów w rozmowach dotyczących irańskiego programu nuklearnego. Bliskowschodni sojusznicy USA - Katar, Oman, Arabia Saudyjska i Egipt - podejmowali w ostatnich dniach próby dyplomatycznego rozwiązania konfliktu, jednak jak dotąd nie przyniosły one rezultatów. W środę do rozmów włączył się także prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, który rozmawiał telefonicznie z Trumpem. Szef tureckiej dyplomacji Hakan Fidan przekazał, że Iran jest gotów do negocjacji w sprawie swojego programu nuklearnego, ale ostrzegł przed łączeniem tej kwestii z innymi żądaniami Waszyngtonu.
Mimo tych prób Iran nie wykazuje gotowości do ustępstw w kluczowych sprawach - wskazuje "Wall Street Journal". Państwo ze stolicą w Teheranie odmawia rezygnacji ze wzbogacania uranu oraz wprowadzenia ograniczeń na swój program rakiet balistycznych.
W czwartek do regionu Bliskiego Wschodu dotarł kolejny amerykański niszczyciel, zwiększając liczbę okrętów wojennych USA w tym rejonie do co najmniej dziesięciu.
W środę prezydent Trump ostrzegł Iran, że "czas ucieka" na zawarcie porozumienia w sprawie programu jądrowego. Na platformie Truth Social napisał, że "ogromna armada" amerykańskich okrętów, dowodzona przez lotniskowiec Abraham Lincoln, zmierza w stronę Iranu i jest gotowa do szybkiego działania. Podkreślił, że jest większa, niż ta wysłana do Wenezueli.
"Miejmy nadzieję, że Iran szybko »zasiądzie do stołu« i wynegocjuje uczciwe i sprawiedliwe porozumienie - BRAK BRONI JĄDROWEJ - korzystne dla wszystkich stron" - dodał.
Prezydent USA zagroził jednocześnie, że ewentualny nowy atak na Iran będzie "o wiele gorszy" niż ubiegłoroczne bombardowanie irańskich instalacji jądrowych.