Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow stwierdził, że jego kraj nie pozwoli na "ponowne wysadzanie gazociągów". Oskarżył także Amerykanów o próbę uczynienia z Europy "podporządkowanego gracza".

REKLAMA

Podczas konferencji Raisina Dialogue w indiach szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow odniósł się do kwestii eksplozji w gazociągach Nord Stream.

Poprosiliśmy o dochodzenie (w sprawie eksplozji) i natychmiast ta prośba została odrzucona. Amerykanie nazwali to "nonsensem", a kiedy Seymour Hersh opublikował swoje odkrycia, widzieliście jak zareagowali Europejczycy i Amerykanie. Niemcy zostały poniżone fizycznie, moralnie i w każdy inny sposób - mówił.

Dziennikarz Seymour Hersh miesiąc temu napisał na swoim blogu, że to USA odpowiadają za wysadzenie obu gazociągów, a operację przeprowadzili nurkowie szkoleni w specjalnym ośrodku US Navy w Panama City. Jako przykrywkę mieli wykorzystać ćwiczenia wojskowe NATO przebiegające pod nazwą Baltops 22. Według Hersha, podłożyli miny, które później aktywowali Norwedzy.

Ławrow stwierdził, że wszystkie działania USA mają na celu uczynienie z Europy "gracza podporządkowanego" Waszyngtonowi. Stwierdził także, że Rosja opiera swoją politykę energetyczną na "solidnych, godnych zaufania partnerach". Nie będziemy już polegać na żadnych partnerach z Zachodu. Nie pozwolimy im znowu wysadzać gazociągów - mówił.

Spotkanie Ławrowa i Blinkena

Wczoraj w Indiach doszło do spotkania Ławrowa z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem. Były to pierwsze takie rozmowy od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Blinken wezwał Rosjan do "zakończenia agresywnej wojny" oraz powrotu do formuły Nowy START, dotyczącej redukcji m.in. broni jądrowej.

Ławrow z kolei oskarżył państwa Zachodu o prowokowanie konfliktu i podsycanie go poprzez zbrojenie Ukrainy.

Eksplozje w gazociągach Nord Stream

Do eksplozji w gazociągach Nord Stream i Nord Stream 2 doszło pod koniec września 2022 roku. Prezydent Rosji Władimir Putin oskarżył o eksplozję "Anglosasów". Zachód z kolei o sabotaż obarcza rosyjskie służby specjalne.

Niemcy, Szwecja i Dania prowadzą śledztwo w sprawie wysadzenia gazociągów, na których wodach międzynarodowych doszło do eksplozji. Rosja wielokrotnie powtarzała, że jej specjaliści nie mogą uczestniczyć w śledztwie.