"Najpoważniejsza forma naruszenia suwerenności innego państwa" - tak ministerstwo spraw zagranicznych Korei Północnej zareagowało na amerykańską akcję zbrojną w Wenezueli. W oświadczeniu cytowanym przez północnokoreańską agencję KCNA podkreślono, że działania USA są kolejnym przykładem, który jednoznacznie potwierdza "zbójecką i brutalną" naturę Stanów Zjednoczonych.

REKLAMA

  • Ministerstwo spraw zagranicznych Korei Północnej ostro skrytykowało amerykańską akcję zbrojną w Wenezueli, nazywając ją "najpoważniejszą formą naruszenia suwerenności innego państwa".
  • W oświadczeniu cytowanym przez agencję KCNA podkreślono, że działania USA są dowodem na "zbójecką i brutalną" naturę Stanów Zjednoczonych.
  • Pjongjang ocenił, że sytuacja w Wenezueli zagraża stabilności regionu i bezpieczeństwu międzynarodowemu.
  • Najważniejsze wydarzenia z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

"Katastrofalne skutki dla bezpieczeństwa regionu"

Amerykańska akcja zbrojna w Wenezueli to kolejny przykład, który jednoznacznie potwierdza "zbójecką i brutalną" naturę Stanów Zjednoczonych - oceniło ministerstwo spraw zagranicznych Korei Północnej, cytowane przez północnokoreańską agencję KCNA.

Według rzecznika północnokoreańskiego MSZ, obecna sytuacja w Wenezueli "ma katastrofalne skutki dla bezpieczeństwa struktury stosunków regionalnych i międzynarodowych". Pjongjang podkreśla, że incydent ten stanowi poważne zagrożenie dla stabilności w regionie.

Testy rakietowe i wizyta w Chinach

Oświadczenie Korei Północnej pojawiło się w dniu, w którym Pjongjang przeprowadził testy rakiet balistycznych.

Południowokoreańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (JCS) poinformowało, że start pocisków nastąpił z okolic Pjongjangu około godz. 7:50 czasu lokalnego (godz. 23:50 w sobotę w Polsce). Pociski pokonały dystans blisko 900 km, lądując ostatecznie w morzu.

Japońskie ministerstwo obrony podało, że pociski najpewniej spadły poza wyłączną strefą ekonomiczną Japonii po ok. 18 minutach.

Testy zbiegły się w czasie z ogłoszeniem przez prezydenta USA Donalda Trumpa schwytania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro. Zdaniem analityków wydarzenie to mogło sprowokować reakcję Pjongjangu.

Do testu doszło na kilka godzin przed wylotem prezydenta Korei Południowej Li do Chin na spotkanie z Xi.

Atak USA na Caracas i zatrzymanie Maduro

W sobotę siły amerykańskie przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas, oraz inne miasta w kraju. W wyniku operacji zatrzymano prezydenta Nicolasa Maduro i jego żonę, którzy zostali przewiezieni do Stanów Zjednoczonych.

W poniedziałek mają stanąć przed sądem w Nowym Jorku, m.in. pod zarzutem uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia.