Komisja Europejska zaproponowała wstrzymanie automatycznego unieważniania uprawnień do emisji CO2, które są przechowywane w rezerwie systemu handlu emisjami ETS, jeśli ich liczba przekroczy 400 mln. Celem tej zmiany jest zwiększenie liczby dostępnych pozwoleń na rynku, co może przełożyć się na obniżenie ich cen.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Propozycja przedstawiona w środę dotyczy rezerwy stabilności rynkowej, która odpowiada za regulowanie podaży uprawnień do emisji CO2. System ten zmniejsza wolumen uprawnień przeznaczonych na aukcje, by usunąć nadwyżkę uprawnień w systemie i tym samym utrzymywać ich cenę na odpowiednio wysokim poziomie. Do tej pory pozwolenia trzymane w rezerwie były automatycznie usuwane, jeśli łączna liczba uprawnień w obiegu była większa niż 400 mln.

KE zaproponowała w środę zmianę mającą na celu wstrzymanie procesu unieważniania uprawnień, jeśli ich liczba przekroczy 400 mln.

Po Wielkanocy KE przedstawi też propozycję, która ma doprowadzić do zwiększenia liczby darmowych uprawnień w systemie. Na lipiec Komisja zapowiada zmiany w dyrektywie ETS, która ma przygotować system na kolejną dekadę. Wówczas zapadnie decyzja, czy UE w ogóle zrezygnuje z wycofania darmowych pozwoleń z systemu.

Komisja Europejska została poproszona o wprowadzenie zmian w systemie ETS przez przywódców UE na szczycie 19 marca. Zabiegali o to liderzy ponad 10 państw członkowskich, w tym Polski, Włoch, Austrii, Belgii, Czech, Węgier i Grecji.