Donald Trump rozważa kolejne zmiany w swojej administracji. Według źródeł portalu Politico, szef FBI Kash Patel może wkrótce stracić stanowisko. Powodem mają być liczne negatywne doniesienia medialne oraz jego niepokojące zachowania.

REKLAMA

  • Kash Patel może wkrótce zostać zwolniony ze stanowiska z powodu licznych negatywnych doniesień i kontrowersji wokół jego osoby.
  • Szefowi FBI zarzuca się m.in, że regularnie upija się publicznie.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Jak informuje portal Politico, powołując się na anonimowego przedstawiciela Białego Domu, zwolnienie Kasha Patela "to jedynie kwestia czasu".

Źródło podkreśla, że decyzja może zapaść z kilku powodów, jednak kluczowa jest "ilość negatywnych doniesień dotyczących szefa FBI", co "nie wygląda dobrze". Według informatora, Donald Trump "ma dosyć" tych dystrakcji.

Kontrowersje wokół szefa FBI

Kontrowersje wokół Kasha Patela wywołał m.in. niedawny artykuł magazynu "Atlantic", z którego wynika, że szef FBI regularnie upija się publicznie, a jego zachowanie budzi niepokój w Waszyngtonie.

"Atlantic" powołał się na sześciu obecnych i byłych urzędników oraz inne osoby znające rozkład zajęć Kasha Patela. W artykule opisano sytuacje, w których ochrona osobista miała trudności z dobudzeniem dyrektora FBI, sprawiającego wrażenie pijanego. W jednym z przypadków wystąpiono o sprzęt wyważeniowy (używany zwykle przez jednostki antyterrorystyczne), by dostać się do jego pokoju.

Według doniesień, Patel jest świadomy zagrożenia utratą stanowiska, a w administracji trwają już rozmowy o jego ewentualnym następcy. Szef FBI zdecydował się również na kroki prawne - pozwał magazyn "Atlantic" za zniesławienie, domagając się 250 milionów dolarów odszkodowania.

Seria dymisji w administracji Trumpa

Politico zauważa, że w ostatnich tygodniach Donald Trump dokonał już kilku głośnych zmian personalnych. Z administracji odeszły m.in. szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem, prokurator generalna Pam Bondi oraz sekretarz pracy Lori Chavez-DeRemer.

Politico zauważa, że prezydent USA znany jest z częstego zmieniania zdania, ale jeśli chce pokazać, że dokonuje zmian w swoim gabinecie przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi, to właśnie teraz jest na to najlepszy moment.