Gotówka w niektórych krajach Europy zaczęła już znikać z codziennego użycia - teraz ten sam los może czekać fizyczne karty płatnicze? Według najnowszych informacji Mastercard pracuje nad rozwiązaniami, które mogą sprawić, że karty kredytowe i debetowe staną się zbędne jeszcze przed 2030 rokiem. Ważne: celem Mastercard jest, aby wszystkie transakcje e-commerce w Europie były stokenizowane, co oznacza, że dotyczy to jedynie płatności online.

REKLAMA

  • Karty płatnicze mogą zniknąć w ciągu czterech lat? - Mastercard pracuje nad systemem, w którym płatność online będzie zatwierdzana za pomocą jednorazowego kodu lub biometrii.
  • Odciski palców, dłoni lub rozpoznanie twarzy pozwolą płacić szybciej i bezpieczniej.
  • Cel na 2030 rok - do tego czasu uwierzytelnianie biometryczne i tokeny mają stać się standardem.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Karty płatnicze znikają z użycia?

To ważny krok, który ma zmienić codzienne płatności online i sprawić, że zakupy staną się szybsze, bezpieczniejsze i całkowicie cyfrowe.

Sercem operacji płatniczej Mastercard jest system, w którym każdej płatności przypisywany jest unikalny kod, tzw. token. Kod jest ważny tylko dla pojedynczego zakupu, dzięki czemu nie trzeba udostępniać danych karty przy każdej transakcji.

Firma podkreśla, że zmniejsza to ryzyko wycieku danych i oszustwa. Każda płatność staje się osobna i trudniejsza do wykorzystania przez osoby nieupoważnione.

Odciski palców i rozpoznawanie twarzy

Równolegle z rozwiązaniami tokenowymi Mastercard inwestuje w identyfikację biometryczną. Zamiast wyjmować kartę i wpisywać kod PIN, płatności będzie można zatwierdzać za pomocą odcisku palca, dłoni lub rozpoznania twarzy.

Celem jest przyspieszenie i zwiększenie bezpieczeństwa płatności, przy jednoczesnym całkowitym wyeliminowaniu fizycznych kart. Technologia jest już testowana we współpracy z bankami, firmami i sprzedawcami detalicznymi, aby zbudować niezbędną infrastrukturę.

Cel wyznaczono na 2030 rok

Mastercard chce, aby uwierzytelnianie biometryczne i jednorazowe tokeny stały się standardem do 2030 roku.

Zmiany te następują w czasie, gdy gotówka już znika z wielu krajów. W Danii np. banknot 1000 koron przestał być środkiem płatniczym w 2025 roku.

Wątpliwości i wyzwania nowego systemu

Płatnicza rewolucja rodzi wiele pytań: jak osoby o niskich umiejętnościach cyfrowych poradzą sobie w systemie biometrycznym? Co stanie się w przypadku problemów technicznych lub przerw w dostawie prądu?

Już dziś np. Szwecja jest wskazywana jako kraj "bardziej podatny na ataki wojny hybrydowej", ze względu na niemal całkowite odejście od gotówki.

Coraz większa grupa ludzi jest też wykluczana z życia społecznego, jeśli niemal wszystkie płatności trzeba realizować cyfrowo.

Kiedy nie można używać gotówki, oznacza to, że ludzie, którzy nie mają dostępu do cyfrowych narzędzi płatniczych, są wykluczeni - mówił w zeszłym roku Björn Eriksson, aktywista zaangażowany w obronę gotówki jako tradycyjnego środka płatniczego.

Wiele osób starszych, osób niepełnosprawnych, osób z grup defaworyzowanych społecznie i innych grup ma prawo uczestniczyć w życiu społecznym. Muszą kupować ubrania i buty, jeździć autobusem i tankować samochód, tak jak inni - wskazał.