Kanada otrzymała formalny wniosek o ekstradycję Meng Wanzhou, wiceprezes firmy Huawei. Informację potwierdził minister sprawiedliwości tego kraju David Lametti.

REKLAMA

Ministerstwo sprawiedliwości USA przedstawiło firmie Huawei oraz jej wiceprezes Meng Wanzhou 13 zarzutów dotyczących łamania amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi, a także licznych oszustw, w tym bankowych, elektronicznych i kradzieży technologii.

Meng została zatrzymana 1 grudnia w Kanadzie na wniosek władz amerykańskich. Została zwolniona za kaucją i przebywa w jednym ze swoich dwóch domów w Vancouver, ale ma zakaz poruszania się poza tzw. Lower Mainland, czyli Vancouver i okolice. We wtorek na krótko pojawiła się w sądzie w celu zmiany warunków kaucji: sąd zgodził się, by część poręczenia majątkowego przejęły dwie osoby oddające do dyspozycji sądu swój dom oraz gotówkę. Kwota poręczenia majątkowego dla Meng wynosi 10 mln dolarów kanadyjskich.

Jak relacjonował na swojej stronie internetowej dziennik "The Globe and Mail", sędzia William Ehrcke powiedział, że nie wie, jak długo potrwa rozpatrywanie sprawy Meng, mogą to być nawet "miesiące lub lata". Minister Lametti zwrócił uwagę, że procedury zajmują wiele czasu. "Podejmę decyzję na końcu całego procesu, jeżeli - i tylko jeżeli - będzie rzeczywiste postanowienie o ekstradycji. Będę miał ostatnie słowo w sprawie wykonania tego postanowienia" - cytował jego słowa dziennik.

Sąd zajmie się ponownie wnioskiem ekstradycyjnym Meng 6 marca.

Ici.radio-canada.ca - portal publicznego radia i telewizji we francuskiej wersji językowej - cytował we wtorek prawnika Meng, Reida Weingartena, którego zdaniem jego klientka stała się "zakładniczką" wojny handlowej między Chinami a USA.

Jak podały kanadyjskie media, Huawei opublikowało we wtorek komunikat prasowy, w którym firma wyraziła "rozczarowanie w związku z oskarżeniami" i podkreśliła, że nic nie wie o przestępstwach popełnionych przez swoją dyrektor finansową. Wierzymy, że amerykańskie sądy ostatecznie dojdą do tej samej konkluzji - napisano w komunikacie.

W grudniu, po aresztowaniu Meng, chińskie władze zagroziły Kanadzie "poważnymi konsekwencjami", jeśli nie zostanie ona natychmiast uwolniona. Kilka dni po jej zatrzymaniu aresztowano w Chinach Michaela Kovriga i Michaela Spavora, Kanadyjczyków rzekomo podejrzanych o "działalność zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu Chin". Natomiast kilka dni temu chiński sąd podwyższył innemu obywatelowi Kanady wyrok za przemyt narkotyków, zamieniając go z 15 lat więzienia na karę śmierci. W poniedziałek Robert Schellenberg złożył apelację od tego wyroku.

W wielu krajach rośnie nieufność wobec koncernu Huawei, który jest największym producentem sprzętu telekomunikacyjnego na świecie. USA i niektórzy ich sojusznicy podejrzewają firmę o niejawne związki z chińskim rządem i obawiają się, że może ona wykorzystywać produkowane przez siebie urządzenia do prowadzenia działalności szpiegowskiej na rzecz Pekinu. Huawei temu zaprzecza.

Założycielem istniejącej od 1987 r. firmy Huawei jest Ren Zhengfei, ojciec Meng Wangzhou, obecnie jeden z stu najbogatszych ludzi na świecie. Ren Zhengfei był w przeszłości inżynierem pracującym dla chińskiego wojska.

Od poniedziałku w USA przebywa wicepremier Chin Liu He. Chińska delegacja ma prowadzić rozmowy w sprawie wojny handlowej trwającej między obydwoma krajami. Liu spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Amerykański sekretarz handlu Wilbur Ross mówił, że zarzuty dotyczące Huawei nie mają związku z negocjacjami handlowymi. Jednak, jak komentował portal Ici.radio-canada.ca, "jest jasne, że przedstawienie zarzutów w tym samym dniu, kiedy Liu He lądował w USA, może podważyć perspektywę porozumienia w krótkim terminie".

Opracowanie: