37-letni Thomas Lane - jeden z czterech policjantów z Minneapolis, aresztowanych i oczekujących na proces po śmierci Afroamerykanina George'a Floyda - został zwolniony z więzienia za kaucją w wysokości 750 tysięcy dolarów.

REKLAMA

Lane był jednym z czterech policjantów, którzy 25 maja brali udział w aresztowaniu 46-letniego George’a Floyda. Policję wezwał wówczas sprzedawca ze sklepu, który twierdził, że Floyd zapłacił za paczkę papierosów fałszywym banknotem 20-dolarowym.

W trakcie interwencji jeden z policjantów, 44-letni Derek Chauvin, przez niemal 9 minut przyciskał kolanem do ziemi szyję leżącego na betonie Floyda.

Thomas Lane i jeszcze jeden policjant pomagali Chauvinowi podczas akcji, przytrzymując 46-latka.

George Floyd zmarł w szpitalu. Jego śmierć wywołała globalne protesty przeciwko rasizmowi, które w Stanach Zjednoczonych przez kilka dni kończyły się zamieszkami.

Chauvin oskarżony o morderstwo II stopnia, pozostali o pomoc i podżeganie

Dereka Chauvina - bezpośredniego sprawcę śmierci Floyda - oskarżono o morderstwo drugiego stopnia.

Thomas Lane i dwaj inni policjanci - Tou Thai i J. Alexander Kueng - zostali oskarżeni o pomoc i podżeganie do morderstwa drugiego stopnia.

W poniedziałek sąd hrabstwa Hennepin wyznaczył dla Chauvina kaucję w wysokości 1,25 mln dolarów.

Kaucja wyznaczona Lane’owi była niższa: ostatecznie, po wpłaceniu 750 tysięcy dolarów, 37-latek został w środowe popołudnie zwolniony z więzienia.

Jego obrońca Earl Gray podkreślał, że gdy Derek Chauvin przyciskał szyję aresztowanego do ziemi, Thomas Lane kilkukrotnie sugerował, by przewrócić Floyda na bok - ale Chauvin odmówił.