8-latek z Siemianowic Śląskich został poparzony, gdy eksplodowała beczka, którą podczas zabawy kilkakrotnie kopnął. Według lekarzy, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

REKLAMA

Chłopiec wraz z kolegami bawił się po południu w pobliżu hurtowni mięsnej w Siemianowicach Śląskich. Pojemniki należące do hurtowni prawdopodobnie zawierały środki do remontu posadzki.

Chłopca z poparzeniami twarzy przewieziono do katowickiego szpitala dziecięcego. Na razie nie wiadomo czy poparzenia spowodowała jakaś chemiczna substancja czy są wynikiem temperatury powstałej podczas eksplozji.