27-letni Alex Samson, urzędnik Departamentu Stanu USA, to jeden z głównych architektów polityki administracji Donalda Trumpa wspierającej skrajną prawicę w Europie - informuje „New York Times”. Spotykał się m.in. z politykami AfD i Marine Le Pen, a jego działania budzą kontrowersje zarówno w USA, jak i na Starym Kontynencie.
Jak pisze "NYT", 27-letni Alex Samson to były asystent senatora Teda Cruza oraz członek organizacji American Moment, bliskiej wiceprezydentowi J.D. Vance’owi. Obecnie pełni funkcję starszego doradcy w Biurze ds. Demokracji, Praw Człowieka i Pracy Departamentu Stanu, które wewnętrznie przemianował na "Biuro Praw Naturalnych" - wyrażając sprzeciw wobec tradycyjnej koncepcji praw człowieka.
The 27-Year-Old Diplomat Waging Trumps Cultural War With Europe https://t.co/gPDIZNu2Lu
SteveHewittUKApril 17, 2026
Samson, mający filipińskie korzenie, znany jest z religijnego zaangażowania i konserwatywnych poglądów. Według relacji "NYT", miał instruować pracowników, by "dać głos chrześcijanom i konserwatystom" oraz szukać sposobów na "ukaranie" Unii Europejskiej za ograniczanie wolności słowa.
Dziennik opisuje liczne podróże i spotkania Samsona z przedstawicielami europejskiej skrajnej prawicy. W Niemczech rozmawiał z posłami Alternatywy dla Niemiec (AfD), Beatrix von Storch i Joachimem Paulem. Krytykował europejskie regulacji dotyczących mediów społecznościowych i cenzury konserwatystów.
W marcu 2025 roku Samson uczestniczył w tajnym śniadaniu w Londynie z Nigelem Farage’em, gdzie omawiano kwestie aborcji i cenzury. W maju był w Paryżu, próbując przekonać komisję praw człowieka, że Marine Le Pen jest niesprawiedliwie prześladowana. Szefowa komisji Magali Lafourcade zgłosiła to spotkanie jako "potencjalną ingerencję zagraniczną".
Według "NYT", Samson niejednokrotnie szokował europejskich polityków swoją krytyką. Podczas spotkania z Reporterami bez Granic miał stwierdzić, że Francja "stopniowo staje się Koreą Północną". Wśród odwiedzanych przez niego krajów były także Węgry, Słowacja, Austria i Czechy.
Jak podkreśla "NYT", mimo intensywnych działań, polityka USA nie przyniosła dotąd wymiernych rezultatów. Premier Węgier Viktor Orban przegrał wybory, a Marine Le Pen pozostaje wykluczona z udziału w wyborach prezydenckich. Dodatkowo, ze względu na niepopularność Donalda Trumpa w Europie, partie prawicowe coraz częściej dystansują się od Stanów Zjednoczonych.