Pochodzący z Irlandii Północnej 29-letni członek załogi okrętu podwodnego został oskarżony o działanie na szkodę Zjednoczonego Królestwa i przekazywanie instytucjom obcego państwa tajnych informacji. Grozi mu do 14 lat więzienia.

REKLAMA

Oskarżony Edward Devenney służył na okręcie HMS Trafalgar w stopniu mata. Na Twitterze chwalił się, że wkrótce zostanie przeniesiony na HMS Vigilant przystosowany do przenoszenia pocisków Trident z głowicami nuklearnymi.

Na rozprawie przed sądem pokoju dzielnicy Westminster, który miał ustalić dalsze postępowanie w tej sprawie, ujawniono, że Devenney po raz pierwszy wszedł w kontakt z niewymienioną z nazwy "nieprzyjacielską ambasadą" w listopadzie 2011 roku. Oferował jej udostępnienie ściśle tajnych informacji, do których miał dostęp w pracy.

Według internetowego wydania dziennika "Daily Telegraph", brytyjskie służby specjalne w styczniu br. zastawiły na niego pułapkę i zaaranżowały spotkanie z nim z udziałem funkcjonariuszy, którzy udawali agentów obcego państwa.

Informacje, które obiecywał ujawnić Devenney, miały dotyczyć m.in. systemów elektronicznych stosowanych na wojennych okrętach podwodnych i w peryskopach. Uznano, że było to działanie zagrażające bezpieczeństwu i interesom państwa.

Obrońca Devenneya dał do zrozumienia, że oskarżony nie przyzna się do winy, ponieważ informacje, którymi dysponował, nie są tajne, a dotarcie do nich nie wymaga wielkiego wysiłku. Twierdził też, że nie były one interesujące dla wrogiego państwa.

Rozprawa przed sądem karnym odbędzie się jeszcze w tym miesiącu.