Przez ponad miesiąc pod domem mieszkańca Altadeny w Kalifornii mieszkał nieproszony gość - ważący 250 kilogramów niedźwiedź brunatny. Właściciel nieruchomości, Ken Johnson, opowiedział o swojej nietypowej przygodzie i próbach pozbycia się zwierzęcia. Ostatecznie w akcję zaangażowała się organizacja BEAR League, specjalizująca się w pokojowym współistnieniu ludzi i dzikich zwierząt.

REKLAMA

  • Przez ponad miesiąc pod domem mieszkańca Altadeny w Kalifornii mieszkał 250-kilogramowy niedźwiedź brunatny.
  • Próby samodzielnego wypłoszenia niedźwiedzia - amoniak, głośna muzyka, nagrania szczekających psów i koszula z wodą kolońską - nie przyniosły efektu.
  • Jak w końcu udało się pozbyć niechcianego lokatora? Dowiesz się z tego artykułu.
  • Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.

Nieproszony lokator pod domem

Ken Johnson po raz pierwszy zauważył niedźwiedzia tuż przed Świętem Dziękczynienia. Zwierzę zadomowiło się w ciasnej przestrzeni pod jego domem, a wszelkie próby wypłoszenia go kończyły się niepowodzeniem. Zobaczyłem tego ogromnego niedźwiedzia wychodzącego spod domu. Omal nie upuściłem telefonu i nie wyskoczyłem z łóżka. To było niesamowite - wspomina Johnson.

Próby samodzielnego rozwiązania problemu

Właściciel domu nie szczędził wysiłków, by skłonić niedźwiedzia do wyprowadzki. Próbował odstraszyć go amoniakiem, głośną muzyką, nagraniami szczekających psów, a nawet koszulą spryskaną wodą kolońską. Niestety, żadna z tych metod nie przyniosła oczekiwanego skutku.

Pomoc specjalistów z BEAR League

Gdy sytuacja stawała się coraz bardziej uciążliwa, z pomocą przyszła organizacja BEAR League. Wiedzieliśmy, że Ken nie może korzystać z gazu, nie ma ciepłej wody, musimy mu pomóc, nawet jeśli to poza rejonem naszej działalności - relacjonuje Ann Bryant, dyrektor organizacji.

Dwóch wolontariuszy BEAR League przybyło na miejsce i już po 10 minutach udało się wypłoszyć niedźwiedzia spod domu. Użyto do tego sprzętu do paintballa z nietoksycznym olejem roślinnym. Cała akcja przebiegła bezpiecznie zarówno dla ludzi, jak i zwierzęcia.

Niedźwiedź szuka nowego schronienia

Po opuszczeniu domu Johnsona niedźwiedź przeniósł się pod kolejne domostwa w okolicy. W jednym z nich został nawet mile przyjęty przez właściciela, który nie miał nic przeciwko takiemu lokatorowi. Jednak już w trzecim miejscu obecność zwierzęcia ponownie stała się problematyczna i konieczna była kolejna interwencja BEAR League.

Jak zabezpieczyć dom przed dzikimi zwierzętami?

Ken Johnson po tej przygodzie postanowił zadbać o dodatkowe zabezpieczenia. Każdego ranka sprawdzam kamerę i na szczęście jest pusto. Zabezpieczyłem wejście pod dom, a być może zainstaluję też specjalną matę odstraszającą niedźwiedzie - mówi Johnson.

Organizacja BEAR League podkreśla, że ich misją jest pomaganie zarówno ludziom, jak i zwierzętom w bezpiecznym współistnieniu. Robimy to od lat, to już część naszego życia - podsumowuje Ann Bryant.