W przypadku niskiego poziomu wody w Odrze, a także jeśli parametry substancji zrzucanych do rzeki będą przekraczały dopuszczalne normy, będziemy mogli zakazać na określony czas zrzutów ścieków lub cofnąć pozwolenie na taki zrzut - poinformował wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

REKLAMA

Powołanie Inspekcji Wodnej (w ramach Wód Polskich) przewiduje przyjęty przez rząd projekt ustawy o rewitalizacji Odry, którego celem jest m.in. poprawa warunków środowiskowych, w tym jakości wody w rzece.

Nawet 1 mln zł kary za skażenia, które zagrażają życiu lub zdrowiu ludzi

Wiceminister Gróbarczyk wyjaśnił, że projekt reguluje sprawy związane z kontrolą i sankcjami. Zakłada się w nim powołanie nowej Inspekcji Wodnej (w ramach Wód Polskich), która będzie miała uprawniania do czopowania nielegalnych przepustów, prowadzenia doraźnych kontroli, czy zawieszania stosowania pozwoleń wodnoprawnych. Łamiącym przepisy grożą też wysokie kary. Za wykroczenia związane z gospodarką wodną grzywny wzrosną z obecnych 500 zł do wysokości od 1000 zł do 7500 zł.

Wprowadzone będą też kary administracyjne w wysokości od 5000 zł do 1 mln zł. Takie kary nakładane będą np. za zaniedbania dotyczące gospodarki wodnej, które zagrażają życiu lub zdrowiu ludzi i bezpieczeństwu środowiska.

Wiceminister wyjaśnił, że projekt przewiduje też, że w ciągu 1,5 roku nastąpi dodatkowy przegląd pozwoleń wodnoprawnych i pozwoleń zintegrowanych na wprowadzanie ścieków m.in. do wód.

Gróbarczyk dodał, że duże zakłady przemysłowe, w tym kopalnie będą, zobowiązane w ciągu 7 lat (do 2030 r.) do przeprowadzenia niezbędnych inwestycji ograniczających zrzut zasolonej wody. Jeśli tego nie zrobią, to wówczas opłaty za usługi wodne mają zostać podniesione dwukrotnie. Projekt przewiduje jednak zachętę w postaci obniżenia tych opłat (od 2024 r.) jeśli odpowiednie inwestycje zostaną przeprowadzone. W przypadku systemów retencyjno-dozujących o większej pojemności opłaty spadną o połowę. Z kolei w przypadku systemów podczyszczających o 70 proc. Zakłady przemysłowe będą również zobligowane do monitoringu zrzutu zasolonej wody oraz innych nieczystości.

Przedstawiciel MI zapewnił, że nowe przepisy pozwolą również zakazać zrzutu nieczystości do rzeki w przypadku niekorzystnych warunków meteorologicznych, np. niżówki oraz suszy, a także w przypadku gdy odprowadzane substancje będą przekraczały dopuszczalne normy zanieczyszczeń. Zgodnie z projektem będzie można cofnąć lub ograniczyć pozwolenie wodnoprawne bez odszkodowania. Taka przesłanka będzie miała zastosowanie, w sytuacji gdy dalsze korzystanie z wód na warunkach ustalonych w pozwoleniu stwarza stan zagrażający życiu lub zdrowiu ludzkiemu, lub stan zagrażający powstaniu poważnych szkód w środowisku.

Miliardy na inwestycje w oczyszczenie Odry

Projekt ustawy specjalnej o rewitalizacji Odry zakłada wydanie przez Wody Polskie 1,2 mld zł na inwestycje środowiskowe dotyczące działań przeciwpowodziowych, przeciwsuszowych oraz związanych z oczyszczaniem ścieków.

Inwestycje odnosić się będą do samej Odry jak i jej dopływów. Chodzi m.in. o modernizację jazów i innych urządzeń wodnych. W ramach komponentu inwestycyjnego przewidujemy również renaturalizację rozumianą jako odtwarzanie obszarów zielonych nad rzekami, budowę przepławek dla ryb, odtwarzanie naturalnego biegu rzek, budowę i odtwarzanie tarlisk dla ryb. Inwestycje przewidują także budowę polderów i zbiorników wodnych, przebudowę wałów przeciwpowodziowych - wyjaśnił Gróbarczyk.

Znacznie więcej - 9,5 mld zł - przeznaczone zostanie dla samorządów na prace budowlane i modernizacyjne obejmujące oczyszczalnie ścieków i sieci kanalizacyjnymi.

Zgodnie z danymi ujętymi w 6. aktualizacji Krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych, w dorzeczu Odry znajduje się 599 aglomeracji z czego 328 (54,76 proc.) wypełnia wymogi unijnej dyrektywy ściekowej, a 271 (46,24 proc.) - nie wypełnia. Dla wszystkich 599 aglomeracji konieczne inwestycje mają wynieść ponad 9,5 mld zł, z czego w przypadku aglomeracji niewypełniających unijnych norm to ok. 5,63 mld zł, w tym 4,53 mld zł konieczne nakłady na to, by wypełnić te wymogi (2,9 mld zł to budowa nowej sieci kanalizacyjnej i 1,63 mld zł to inwestycje w oczyszczalnie ścieków). W projekcie specustawy odrzańskiej wskazano na konieczność budowy, rozbudowy bądź modernizacji 123 oczyszczalni ścieków. Wskazano ponadto na 259 zadań związanych z modernizacją lub budową nowej sieci kanalizacyjnej.

Gróbarczyk podkreślił, że finansowanie tych zadań jest zapewnione z programów unijnych (np. FEnIKS 2021-2027, RPO) oraz krajowych (NFOŚiGW, WFOŚiGW, BGK, FIZAN).

Pomór ryb w Odrze

Od końca lipca 2022 r. obserwowany był masowy pomór ryb w Odrze. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Minister Moskwa poinformowała, że Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie w próbkach wody z rzeki znalazł tzw. złote algi, których zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży. Obecność toksyn potwierdziły badania gdańskich naukowców. Badania porównawcze wykonały też laboratoria w Czechach, w Anglii i w Holandii; czeskie wyniki są porównywalne z polskimi.

W związku z sytuacją na Odrze premier zdymisjonował szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

Kilku trucicielki. GIOŚ przekazuje materiały do prokuratury

Do kryzysu na Odrze, jaki obserwowano latem 2022 r., nie przyczynił się jeden podmiot, ale kilka - poinformował pod koniec marca Główny Inspektor Ochrony Środowiska Krzysztof Gołębiewski. Nie wykluczył on, że sytuacja z zakwitem alg i śnięciem ryb może się powtórzyć.

Krzysztof Gołębiewski przypomniał, że przeprowadzono już ponad 300 kontroli podmiotów, "zrzucających różnego rodzaju substancje do rzeki"; ustalono, że do kryzysu na Odrze "nie przyczynił się jeden podmiot, ale kilka". Część spraw - jak powiedział - została skierowana do prokuratury.

Chcieliśmy znaleźć w pierwszej kolejności - i wyeliminować - tę hipotezę, która się pojawiła: że jeden podmiot był odpowiedzialny za całość sytuacji. Z naszych działań wynika, że to nie był jeden podmiot, i też to potwierdziliśmy i przekazaliśmy do prokuratury. Stwierdziliśmy nieprawidłowości i oczywiście podejmujemy odpowiednie działania i wymierzamy kary. Zawiadamiamy też organy ścigania - powiedział Gołębiewski.