Widocznie mieli powody, ale ja nie znam szczegółów - tak premier Donald Tusk odpowiada na pytanie o działania Urzędu Skarbowego wymierzone w finanse PZPN. Urząd zapowiedział zablokowanie kont Związku, który ma zalegać z podatkami na 18,5 miliona złotych. Opozycja zarzuca rządowi stosowanie zagrywek politycznych rodem z PRL.

REKLAMA

Źle bym się czuł, gdyby ktokolwiek w Polsce sądził, że podejmuję decyzję w imieniu urzędów skarbowych wobec kogokolwiek - nawet tak kontrowersyjnej organizacji, jaką jest PZPN - powiedział premier dziennikarzom w samolocie w drodze powrotnej z Chin.

Politycy PiS i SLD nie wierzą jednak w neutralność obozu Tuska. Zapowiedź blokady kont PZPN wywołała ostry spór na linii rząd - opozycja. Dzisiaj nękanie, takie bezwzględne przed samym zjazdem jest niepokojące - mówi Krzysztof Putra z PiS. Elżbieta Jakubiak dodaje natomiast, że rządowi bardzo zależy na umieszczeniu w fotelu szefa PZPN "swojego człowieka". A ma nim być Zbigniew Boniek:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Zarzuty opozycji odpiera Paweł Graś z Platformy Obywatelskiej. PZPN nie jest święta krową. Podlega prawu tak jak wszystkie inne podmioty i organizacje w tym kraju. W związku z tym, prawo wobec tej instytucji również będzie egzekwowane - przekonuje.

W czwartek odbędzie się zjazd, który ma wybrać nowe władze Polskiego Związku Piłki Nożnej. Minister sportu Mirosław Drzewiecki zadeklarował chęć spotkania z prezydentem Lechem Kaczyńskim jeszcze przed jego rozpoczęciem. Jeżeli prezydent ma pytania i wątpliwości, jestem do dyspozycji - zapowiedział.