Dziś druga tura wyborów prezydenckich. To ostatnia niedziela wyborcza po trwającej wiele miesięcy kampanii. Państwowa Komisja Wyborcza zapewnia, że wyniki mają być znane już jutro po południu.

REKLAMA

Lokale wyborcze otwarto punktualnie o godzinie 6. Głosować można do godziny 20. Do głosowania jest uprawnionych ponad 30 milionów Polaków. Wyboru można dokonać w jednym z ponad 25 tysięcy lokali wyborczych. Tym razem głos oddajemy na jednego z dwóch kandydatów, którzy w pierwszej turze otrzymali największą liczbę głosów.

Dzisiejsze głosowanie nie powinno sprawiać problemów. Każdy, kto w lokalu wyborczym okaże dowód tożsamości ze zdjęciem, otrzyma małą kartę do głosowania z dwoma nazwiskami. Do godziny 20 obowiązuje cisza wyborcza, czyli zakaz agitowania i publikowania sondaży szans kandydatów.

Wybory rozpoczęły się z opóźnieniem z jednym z lokali wyborczych w Suwałkach. Na miejsce nie stawił się bowiem przewodniczący obwodowej komisji wyborczej, posiadający pieczęcie. Jednak strażnikom miejskim, którzy pojechali po niego do domu, nikt nie odtworzył drzwi.

Okazało się, że przewodniczący zaspał, a obudziła go dopiero policja, wysłana do jego domu. W lokalu wyborczym stawił się po godzinie 8. Szef miejskiej komisji musiał wcześniej wydać pieczęcie zastępcze, by głosowanie wreszcie mogło się rozpocząć.

Swój głos oddali już Polacy mieszkający w Stanach Zjednoczonych.