​Niemcy są z perspektywy Polski wiarygodnym partnerem, a stosunki między naszymi państwami są bardzo dobre, choć w niektórych sprawach mamy różne interesy i poglądy - powiedział Witold Waszczykowski w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Die Welt". Szef MSZ ostrzegł także, że tworzenie struktur politycznych dla strefy euro mogłoby doprowadzić do rozłamu w Unii Europejskiej, a nawet oznaczać jej koniec.

REKLAMA

"Dotyczy to zarówno kwestii politycznych i gospodarczych, jak i kwestii wojskowych" - doprecyzował Waszczykowski, cytowany w komunikacie MSZ. Dodał, że niemieccy żołnierze stacjonują w Polsce i biorą udział w ćwiczeniach NATO, a wymiana handlowa między Polską a Niemcami wynosi rocznie ok. 100 mld euro.

Jednocześnie szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że "w niektórych sprawach mamy różne interesy i poglądy, np. w kwestii bezpieczeństwa energetycznego oraz polityki klimatycznej i migracyjnej". Wyraził również przekonanie, że ze względu na potencjał gospodarczy "Niemcy są naturalnym liderem Europy". Chcemy tylko, aby niektóre nasze interesy były w odpowiedni sposób uwzględniane przez Niemcy, Francję i inne ważne państwa w Europie - zaznaczył Waszczykowski w rozmowie z "Die Welt".

Odnosząc się do pytania o planowaną przez kanclerz Angelę Merkel i prezydenta Emmanuela Macrona reformę strefy euro stwierdził: "Odrzucamy ideę Europy wielu prędkości, w której niektóre kraje współpracują silniej niż inne". Taka koncepcja zakończyłaby się katastrofą. Pamięć o podzielonej Europie jest w Polsce wciąż żywa. Na takie plany na pewno się nie zgodzimy - podkreślił szef MSZ.

Waszczykowski: To bardzo niebezpieczne. Mogłoby to oznaczać koniec Unii Europejskiej

W opinii Waszczykowskiego, "gdyby teraz podjęto działania mające na celu stworzenie własnych struktur politycznych dla strefy euro, takich jak minister finansów, wspólny budżet lub program inwestycyjny dla krajów strefy euro, dokonano by rozłamu w UE". To bardzo niebezpieczne. Mogłoby to oznaczać koniec Unii Europejskiej - ostrzegł.

Minister Waszczykowski odniósł się także do prowadzonej przez Komisję Europejską względem Polski procedury kontroli praworządności. Retoryka KE (w tej sprawie) maluje fałszywy obraz Polski. To nas stygmatyzuje. To jest niepotrzebne - mówił.

Jednocześnie szef MSZ ocenił, że stosunki Polski z Unią Europejską są dobre. Wymiana handlowa między Polską a UE w dalszym ciągu rozkwita. Agencje ratingowe podniosły nam ostatnio oceny, bo jesteśmy wiarygodnym krajem z dobrze funkcjonującą gospodarką. Jesteśmy doceniani na całym świecie - stwierdził.

Waszczykowski pytany o program relokacji uchodźców zaznaczył, że nie powinno się dokonywać redystrybucji lub przesiedlać uchodźców wbrew ich woli. Ludzie, którzy uciekają przed wojną w Syrii lub z innych regionów (...), szukają nie tylko bezpiecznego życia, lecz także większego dobrobytu. Uchodźcy wolą udać się do Niemiec, Belgii, Austrii lub Szwecji, bo tam uzyskają większe wsparcie finansowe - zwrócił uwagę szef MSZ. Zapewnił jednocześnie, że polski rząd "pozostaje otwarty na przyjęcie uchodźców z terenów wojny, jeśli dotrą do naszych granic".

Odnosząc się z kolei do kwestii gazociągu Nord Stream, minister ocenił, że jest to projekt, który narusza nie tylko polskie interesy, ale także interesy innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Gazociąg jest projektem politycznym, nie ma nic wspólnego z interesami gospodarczymi. (...) Gazociąg szkodzi solidarności europejskiej i tylko umacnia pozycję monopolistyczną Gazpromu w Europie - stwierdził Waszczykowski.

(ph)