Jutro ruszą przesłuchania świadków gigantycznego pożaru, który w ubiegłym tygodniu strawił halę magazynową w Wólce Kosowskiej pod Warszawą. Inspektor nadzoru budowlanego wyłączył z użytku również niezniszczoną część biurową obiektu.

REKLAMA

Oględziny śledczych wewnątrz zniszczonego budynku zaczną się lada chwila. Inspektor budowlany oprócz wyłączenia z użytku całej hali, nakazał też rozbiórkę tej części, która się spaliła. Ma się tym zająć właściciel hali.

Kiedy tylko rozbiórka ruszy, policjanci i prokuratorzy będą fragment po fragmencie badać resztki budynku, aby ustalić przyczynę pożaru. Wiadomo, że obiekt miał zabezpieczenia przeciwpożarowe, ale najwidoczniej nie zadziałały.

Ogień strawił halę o powierzchni 10 tysięcy metrów kwadratowych. Około 100 najemców mogło stracić nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Reporter RMF FM Paweł Świąder ustalił, że zdecydowana większość z nich nie ubezpieczyła towaru. Jednak właściciel budynku wykupił polisę na samą halę.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Oględziny hali w Wólce Kosowskiej po zakończeniu akcji strażaków