​Nadal w ciężkim stanie jest 3,5-miesięczne niemowlę, które w weekend wpadło do kanału portowego w Ustce - informują lekarze po porannym obchodzie. W sobotę z nabrzeża stoczył się wózek, w którym było dziecko.

REKLAMA

Na razie wszystko wskazuje, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Sprawa będzie jednak dokładnie wyjaśniana. Jak usłyszał reporter RMF FM Kuba Kaługa od słupskich policjantów, dziecko ma m.in. obrażenia głowy. Najprawdopodobniej dlatego, że zanim wpadło do wody, uderzyło w betonowy element nabrzeża. Tak twierdzą świadkowie.

Zabezpieczono monitoring, choć nie wiadomo jeszcze, czy widać na nim samo zdarzenie.

Policja prosi o kontakt wszelkich świadków.

Zapowiadano, że dzisiaj najprawdopodobniej sprawę obejmie nadzorem prokurator.

(az)