Referendum europejskie będzie trwało dwa dni (7-8 czerwca) – zdecydował Sejm. Posłowie wybrali też pytanie, na które będziemy odpowiadać: Czy wyraża Pani/Pan zgodę na przystąpienie Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej.

REKLAMA

Za dwudniowym referendum głosowało 366 posłów, 16 było przeciw, a 22 wstrzymało się. Większość konieczna do przyjęcia uchwały wynosiła 203 głosy.

Przeciwnicy dwudniowego referendum argumentowali w czasie debaty, że dwa dni to dodatkowe koszty. Państwowa Komisja Wyborcza szacuje bowiem, że trzeba na to wydać dodatkowe 42 miliony złotych.

Jednak Grzegorz Kołodko - jak zwykle optymista - dodatkowe obciążenia dla budżetu szacuje na poziomie 16,5 miliona: wobec tego te koszty są mikroskopijne w kontekście wydatków budżetu państwa w tym roku - mówił Kołodko.

Wydatki tnie także Krajowe Biuro Wyborcze, które zrezygnowało z usług zewnętrznej firmy informatycznej i samo będzie liczyć głosy. Dzięki temu uda się zaoszczędzić ok. 5 mln zł.

Argumentem przeciwko dwudniowemu referendum była także obawa o oszstwa, do których mogłoby dojść w nocy z 7 na 8 czerwca. Szef MSWiA Krzysztof Janik zapewnia jednak, że przy urnach będzie czuwać policja i członkowie komisji wyborczych.

Posłuchaj także relacji warszawskiego reportera RMF Romana Osicy:

rys. RMF

07:00