Padający śnieg, marznący deszcz i temperatura bliska zera sprawiają, że na drogach całej Polski panują bardzo trudne warunki. Lawinowo rośnie liczba stłuczek i wypadków. Niektóre z nich kończą się tragicznie, jak ten w małopolskim Izdebniku, gdzie po zderzeniu z ciężarówką zmarło 3 pasażerów osobówki.

REKLAMA

Od kilku godzin w Warszawie bez przerwy pada śnieg. Efekt tej sytuacji to kilkanaście stłuczek. Trzeba liczyć się z utrudnieniami w wielu miejscach stolicy - m.in. na ulicach: Patriotów, Wrocławskiej, Jana Pawła II, Żytniej i Dzieci Warszawy. Niestety, z każdą godziną sytuacja będzie się pogarszać. Synoptycy przewidują, że w nocy temperatura spadnie poniżej zera i na drogach będzie bardzo ślisko.

Wypadki, stłuczki i korki

Trudna sytuacja na drogach połączona z brawurą kierowców i tym, że nie wszystkie pojazdy są już przygotowane do sezonu jesienno-zimowego ma często dramatyczne skutki. Do tragicznego wypadku doszło dziś w Izdebniku, na trasie numer 52 z Krakowa do Bielska-Białej. Ciężarówka zderzyła się tam z autem osobowym. Dwóch pasażerów osobówki zginęło na miejscu, trzeci zmarł w karetce w drodze do szpitala. Policjanci twierdzą, że prawdopodobną przyczyną wypadku była nadmierna prędkość.

Za szybko jechał też kierowca osobówki, który spowodował wypadek w mazowieckich Białobrzegach. Mimo opadów śniegów mężczyzna zdecydował się na agresywne wyprzedzanie. Stracił panowanie nad autem, wpadł w poślizg i uderzył w ciężarówkę. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Na miejscu wypadku utworzył się kilkukilometrowy korek.

Pełna mobilizacja drogowców w stolicy

170 solarek wyjechało na stołeczne ulice i posypuje je chlorkiem sodu. Zarząd Oczyszczania Miasta na bieżąco monitoruje warunki na jezdniach - poinformowała rzeczniczka warszawskiego ZOM Iwona Fryczyńska. Na bieżąco monitorujemy stan nawierzchni warszawskich ulic - dodała.

Fryczyńska podkreśliła, że oprócz posypywania ulic patrole ZDM zajmują się także tym, czy na drogach nie odkłada się błoto pośniegowe. Apelujemy do kierowców o ostrożność, nie wszyscy z nich zmienili opony w samochodach na zimowe - podsumowała.

Coraz większe opady na Dolnym Śląsku

Z powodu intensywnych opadów śniegu pogorszyły się warunki na trasach Dolnego Śląska. Najtrudniejsza sytuacja panuje na drogach krajowych nr 8 i 3, które przebiegają przez Kotlinę Kłodzką i Jeleniogórską.

Podkomisarz Kamil Rynkiewicz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu powiedział, że na drodze krajowej nr 8 pomiędzy Polanicą Zdrój i Szczytną przejazd blokują ciężarówki, które nie mogą podjechać pod strome wzniesienia. Apelujemy do kierowców, aby szukali objazdów tego odcinka trasy, ponieważ utrudnienia mogą tu potrwać dość długo - dodał policjant.

Trudna sytuacja panuje także na drodze krajowej nr 3 w okolicach Szklarskiej Poręby, Jakuszyc, Karpacza i Jeleniej Góry. Rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze podinsp. Edyta Bagrowska poinformowała, że obecnie drogi w tym rejonie są przejezdne, ale śnieg ciągle pada i jest bardzo ślisko. Od samego rana mieliśmy kilkanaście stłuczek. Kilka aut wpadło także do rowów, ale nikomu nic się nie stało - podkreśliła.

Utrudniona komunikacja przy granicy z Czechami i Słowacją

Obfite opady śniegu spowodowały w poważne zakłócenia w na drogach polsko-czeskiego i polsko-słowackiego pogranicza. Najtrudniejsza sytuacja panuje w województwach: libereckim, usteckim i karlovarskim. Doszło tam do wielu wypadków. Górskie odcinki dróg blokują TIR-y, które na letnich oponach nie mogą pokonać stromych podjazdów. Jest bardzo ślisko. Oblodzone drogi pokryła kilkucentymetrowa warstwa świeżego, marznącego śniegu.

Gigantyczne kolejki do punktów wymiany opon

Pierwszy śnieg, który spadł już w wielu miejscach Polski sprawił, że wielu kierowców zdecydowało się na wymiany opon. Kolejki do zajmujących się tym serwisów błyskawicznie się wydłużyły. Kierowcy, którzy chcieliby wymienić opony na zimowe jeszcze przed podróżą na groby bliskich w pierwszych dniach listopada mają na to małe szanse.

W Olsztynie na wymianę opon trzeba czekać nawet dwa tygodnie. Nasz reporter Piotr Bułakowski odwiedził kilka serwisów i wszędzie usłyszał, że klienci rezerwują już terminy w pierwszej połowie listopada. Niektórzy chyba się przestraszyli i zaczęli myśleć o szybkiej wymianie opon - usłyszał od jednego z mechaników.