35-letni górnik zginął w kopalni „Marcel” w Radlinie na Śląsku. Do wypadku doszło 400 metrów pod ziemią. Jak poinformował rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego, mężczyzna został uderzony oderwaną z bocznej ściany wyrobiska bryłą węgla.

REKLAMA

Do wypadku doszło tuż przed północą. 35-latek miał żonę, osierocił jedno dziecko.

To już 35. wypadek śmiertelny w kopalniach węgla kamiennego w tym roku. Z danych WUG wynika, że od początku roku do końca października w polskich kopalniach doszło do łącznie 2904 rozmaitych wypadków.