"Zgłosimy w Senacie poprawkę do tzw. ustawy medialnej; chodzi o to, aby nadawcy, którzy mają koncesje satelitarne, nie musieli spełniać wymogu 49 proc. kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, byście nie mówili, że chcemy likwidować TVN24" - zapowiedział w Sejmie Marek Suski z Prawa i Sprawiedliwości. "Jeśli uznamy że poprawka, o której mówił Marek Suski (PiS) jest trikiem, który ma omamić senatorów, to my odrzucimy w Senacie ustawę medialną" - odpowiedział z kolei wicemarszałek Senatu Michał Kamiński.

REKLAMA

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Za przyjęciem głosowało 228 posłów, przeciw było 216. Projekt PiS zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Ustawa teraz trafi do Senatu.

Marek Suski w Sejmie poinformował, że komisja odrzuciła wniosek o odrzucenie projektu ustawy w całości i zaproponowała wprowadzenie kilku poprawek. Odpowiedziało mu skandowane z ław opozycji hasło: "ruski Suski".

Suski poinformował ponadto, że "w pracach nad ustawą została przeoczona jedna poprawka do art. 35, która będzie znosić ograniczenie o których mowa w ust. 2 pkt 1 i 2, że nie mają zastosowania do udzielenia koncesji na rozpowszechnianie programu w sposób rozsiewczy, satelitarny lub w sieciach telekomunikacyjnych innych niż wykorzystywane do rozpowszechniania naziemnego rozsiewczego lub rozsiewczego satelitarnego".

Zgłosimy tę poprawkę w Senacie. Chodzi o to, by nadawcy, którzy mają koncesje satelitarne, nie musieli spełniać wymogu 49 proc. kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, byście nie mówili, że chcemy likwidować TVN24 - powiedział Suski.

Co na to Senat?

Jeśli uznamy że poprawka, o której mówił Marek Suski (PiS) jest trikiem, który ma omamić senatorów, to my odrzucimy w Senacie ustawę medialną; dzisiejsze głosowanie w Sejmie pokazuje, że nie macie tylu posłów, by nasze senackie veto odrzucić - powiedział w środę wicemarszałek Senatu Michał Kamiński.

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński odnosząc się do informacji posła PiS Marka Suskiego o poprawce, która umożliwiałaby nadawanie TVN24, zaznaczył, że jeśli nie dojdzie do scenariusza z poprawką, która - jak podkreślił - oznaczałaby kapitulację PiS, to większość senacka odrzuci nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji.

Jeśli przyjmiemy kapitulację, to bezwarunkowo. Natomiast jeśli tej kapitulacji w Senacie nie będzie, jeśli my uznamy, że ta poprawka jest trikiem, który ma po prostu omamić senatorów, to my się omamić nie damy i odrzucimy ten "lex TVN" w Senacie. Aby go przyjąć ponownie w Sejmie potrzeba większości, której w tym głosowaniu nie było - powiedział Kamiński.

Krzysztof Kwiatkowski (senator niezrz.) ocenił, że jeżeli "taka poprawka będzie prawdziwa, czyli, że ta ustawa w praktyce ma być martwa i PiS przyznaje się do tego, że cała ta awanturę zrobił o nic, tylko o to, żeby pokazać że potrafi coś przegłosować w Sejmie, łamiąc regulamin Sejmu, to ta poprawka zostanie przyjęta".

Jeżeli ta poprawka będzie budzić najmniejsze wątpliwości, co do jej rzeczywistych intencji, to oczywistą rzeczą jest, że naszym scenariuszem będzie dalej veto do tego projektu ustawy - podkreślił.

Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) zaznaczyła z kolei, że w środę w Sejmie byliśmy "świadkami żenującego spektaklu, spektaklu bezprawia, łamania regulaminu Sejmu".

To pokazuje, że PiS nie cofa się przed niczym, żeby przeforsować swoje stanowisko - zaznaczyła. Dodała, że "na to również są przepisy Kodeksu karnego" m.in. paragraf o przekroczeniu uprawnień.

Ale tym posłom, którzy dali się przekonać, przekupić, polecałabym inny przepis - art. 251 par. 1, który mówi o przyjęciu korzyści majątkowej, albo osobistej, jako osoby uprawnionej do głosowania za głosowanie w określony sposób. Myślę, że inteligentny prokurator niektórym z panów posłów takie zarzuty w przyszłości będzie chciał postawić - powiedziała.

Senator KO Marcin Bosacki zaznaczył, że jest "jasne, że PiS nie ma już trwałej większości w Sejmie zdolnej do rządzenia państwem".

Te 228 głosów na rzecz ustawy, nad którą pracowali przez wiele tygodni korumpując, przekonując, wykręcając ręce i obiecując dziesiątki stanowisk jest kompromitacją partii Jarosława Kaczyńskiego - ocenił.