Za prawie 3 mln zł powstaną nowe perony przy centralnej magistrali kolejowej, na trasie Warszawa-Kraków. Chodzi o stację Włoszczowa Północna. Za budową nowego przystanku mocno lobbował Przemysław Gosiewski z PiS.

REKLAMA

Zastanawia, komu poseł ziemi świętokrzyskiej „załatwił” nową stację, bo Włoszczowa ma już jedną - kilka kilometrów od planowanej. Co więcej, z Włoszczowy do Włoszczowy Północnej nie jedzie żaden regionalny pociąg. Mieszkańcy, aby dostać się na nowy przystanek będą musieli chyba korzystać z innych środków transportu, np. rowerów.

Ale za to wszyscy jadący porannym ekspresem zobaczą po drodze z Warszawy Centralnej do Krakowa jeszcze jedną tabliczkę. Tylko dlaczego akurat we Włoszczowie? Czy inne miasta nie chciały mieć dostępu do centralnej magistrali kolejowej?

Owszem, przypominam sobie podobne rozmowy na temat Opoczna i kilku innych miejscowości – mówi Krzysztof Łańcucki z Polskich Linii Kolejowych. Wprawdzie wprost nie przyznaje, że to lobbing Przemysława Gosiewskiego zaważył na decyzji, ale zaznacza, że inicjatywa Włoszczowy była konsekwentna.

Na razie pociągi na trasie Warszawa-Kraków jeżdżą z prędkością 160 kilometrów na godzinę. Gdy trasa zostanie wyremontowana, będzie można podróżować jadąc aż 200 km/h. Czy wtedy będzie sens zwalniać i zatrzymywać się na tak małej stacji. Może się okazać, że nowe perony za prawie 3 mln złotych są bezużyteczne. Wedle wyliczeń, podróż będzie dłuższa o 5-8 minut.

O takich kosztach budowy mówią Polskie Linie Kolejowe – samorządowcy i sam poseł utrzymują, że potrzebnych będzie tylko kilkaset tysięcy złotych. Wiadomo jednak, że na dwóch peronach długości 300 metrów nie będzie ani zadaszenia, ani kasy.

Wszystko to ucina poseł Gosiewski: jak ludzie chcą stacji, to trzeba im pomóc. - Ani nie jestem mieszkańcem Włoszczowy, ani nie jestem związany z kolejnictwem - wylicza. Na sugestię, że zbliżają się wybory samorządowe, odpowiada, że on w województwie pozycję ma już utartą. Najwidoczniej na tyle, by pozwolić sobie na wspieranie 3-milionowej inwestycji dla kilkunastu osób dziennie.