Kiedy wybory do Sejmu? 19 czerwca – w przyspieszonym terminie – czy może jesienią? Politycy SLD wahają się, czy zrezygnować przedwcześnie ze słodkiego żywota członka parlamentu.

REKLAMA

Politycy Sojuszu nie zważają na wcześniejsze publiczne deklaracje, iż kadencja zostanie skrócona. Ostatnio – jako argumentu przeciw zorganizowaniu wyborów w czerwcu – podawano planowaną na ten czas pielgrzymkę papieża do Polski. Ten argument padł, bo Watykan oficjalnie wykluczył w tym roku przyjazd papieża do Polski.

Jednak mimo to wciąż nie ma deklaracji ze strony Sojuszy. SLD zwleka. W partii głosy są podzielone – część chce, by wybory odbyły się 19 czerwca, ale znacznie więcej parlamentarzystów chce jeszcze pożyć na poselskich tłustych dietach i walczy o przetrwanie do końca kadencji. Sojusz ma podjąć decyzję pod koniec stycznia.

Ale nawet Krzysztof Janik nie wierzy, by w SLD zapanowała powszechna zgoda na wiosenne wybory. To posłowie naciskają przyciski - podkreśla.

W dotrzymanie przez SDL wiosennego terminu nie wierzą także politycy prawicy. Lewica w sposób oczywisty gra terminem wyborów - mówi Ludwik Dorn.