47-letni górnik zginął w katowickiej kopalni „Wujek”. Jak poinformował Wyższy Urząd Górniczy, do wypadku doszło na poziomie 1050 metrów. Podczas urabiania kombajnista został uderzony bryłą węgla.

REKLAMA

Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala św. Barbary w Sosnowcu, gdzie zmarł. Kombajnista od 24 lat pracował w górnictwie.

To już 29. śmiertelna ofiara wypadków przy pracy w tym roku w polskim górnictwie. Poprzednie tragiczne zdarzenie miało miejsce pod koniec października w kopalni „Sośnica”. 46-letniego elektryka uderzyła i przygniotła przenoszona właśnie metalowa szafa elektryczna w podziemnej rozdzielni prądu.