Prokurator generalny Andrzej Seremet uważa, że przedłużający się brak decyzji ze strony premiera w sprawie jego sprawozdania z działalności prokuratory miał negatywny wpływ na pracę instytucji. "Dobrze, że ostatecznie zostało przyjęte" - podkreślił. Nie zgadza się natomiast z uwagami do dokumentu ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

REKLAMA

Premier przyjął wczoraj sprawozdanie Seremeta z działalności prokuratury w 2011 roku. Nie znalazł powodów do jego odrzucenia, ale podkreślił, że liczy na poprawę jakości funkcjonowania tej instytucji.

Prokurator generalny jest natomiast zadowolony z jej pracy. Nie mogę wymagać, aby ocena pracy prokuratury była wzorowa, bo nie ma takiej instytucji w naszym kraju, która zasługiwałaby na taką ocenę. Generalnie uważam, że jakość pracy prokuratury ulega poprawie - powiedział Seremet. Dziś wiem doskonale, że sprawozdanie za 2012 rok będzie trzykrotnie obszerniejsze - dodał.

Podkreślił, że nie czuje żadnych nacisków politycznych ze strony rządu. Przyznał natomiast, że długotrwały brak decyzji w sprawie sprawozdania miał wpływ na pracę prokuratury. Dobrze, że zostało przyjęte - podsumował.

Prokuratura nie zgadza się z zarzutami Gowina

Seremet krytycznie odniósł się natomiast do uwag, które przedstawił do sprawozdania minister sprawiedliwości. Jarosław Gowin zarzucił prokuraturze m.in. brak działań w kierunku racjonalizacji zatrudnienia. U nas każdy etat prokuratorski jest oglądany z każdej ze stron. Nietrafne było także wytknięcie prokuraturze braków w informatyzacji, jeśli nie przewidziano na to środków - zauważył Seremet.

Prokuratura Generalna nie zgadza się również z zarzutami dotyczącymi wydłużenia się procesu nominacji prokuratorów. W 2011 roku uwzględniłem wszystkie wnioski o powołanie do pełnienia wskazanych wyżej funkcji w prokuraturach apelacyjnych i okręgowych - stwierdził Seremet.

Za kontrowersyjne uznał także uwagi ministerstwa dotyczące nieczytelnego podziału kompetencji pomiędzy poszczególnymi szczeblami prokuratur. Z jednej bowiem strony, minister dostrzega potrzebę zaangażowania większej liczby prokuratorów z prokuratur okręgowych i apelacyjnych w prowadzenie śledztw, tak aby odciążyć prokuratury rejonowe. Z drugiej jednak strony, mnoży przed prokuraturą kolejne zadania o charakterze nadzorczym. Te dwa postulaty są nie do pogodzenia - ocenił Seremet.