Samoobrona Dzieciom – to bardzo ciekawy przykład instytucji charytatywnej. Choć powstała po to, by pomagać dzieciom, nie wydaje na nie ani złotówki – donosi dziennik „Rzeczpospolita”.

REKLAMA

Ojcem założycielem działającej od września 2003 roku fundacji jest Andrzej Lepper. W jej władzach można odnaleźć wiele nazwisk znanych działaczy Samoobrony.

Fundacja – wedle założeń – miała pomagać dzieciom ubogim, chorym i niepełnosprawnym. Chodziło o finansowanie wakacji, leczenia i stypendiów. Te ambitne plany od trzech lat to jednak tylko teoria.

Gazeta dotarła do sprawozdań finansowych fundacji – w czasie całej swojej działalności na pomoc dzieciom nie wydała ani złotówki. Co ciekawe, jej kasa jest pusta. A członkowie Samoobrony do najbiedniejszych nie należą.