Rząd zajmuje się propozycjami reformy finansów publicznych przygotowanymi przez ministra finansów. Niewykluczone jednak, że miejsce ministra finansów Grzegorza Kołodki, zajmie w tych rozmowach minister gospodarki Jerzy Hausner. Premier reorganizuje bowiem gospodarcze centrum decyzyjne.

REKLAMA

W propozycjach Kołodki nie ma, zapowiedzianego wczoraj przez Millera, podatku liniowego. Dodatkowo premier zapowiedział również na obradach Rady Krajowej SLD, że najważniejsze decyzje ekonomiczne będą od teraz zapadały w Ministerstwie Gospodarki, a nie w Ministerstwie Finansów.

W ten sposób Miller postawił wczoraj Grzegorzowi Kołodce wotum nieufności, a dowodzenie gospodarką oddał już najwyraźniej Jerzemu Hausnerowi, głównemu przeciwnikowi ministra finansów.

Wciąż nie wiadomo, czy Kołodko w ogóle przybył na dzisiejsze posiedzenie rządu. Z przecieków wynika, że minister finansów przyjechał jednak do Kancelarii Premiera bocznym wjazdem, chroniąc się przed dziennikarzami. Przed posiedzeniem rządu Kołodko miał się spotkać z Millerem, by wyjaśnić sytuację, ale mimo to, część komentatorów oczekuje dymisji ministra finansów. Jego następcą miałaby zostać Halina Wasilewska-Trenkner.

Z innych przecieków wynika jednak, że Kołodko jest w stanie zostać w rządzie i pracować nad koncepcją podatku liniowego. Według tych informacji Kołodko miał ostrzec premiera, że wprowadzenie podatku liniowego na poziomie 18 % przyniosłoby budżetowi 10 mld zł strat. Równowagę finansów państwa dałoby się uzyskać dopiero przy podatku liniowym ze stawką 21,5 proc.

Mimo tych różnych informacji, wydaje się jednak, że los Kołodki jest praktycznie przesądzony. Może być dymisja, a może ktoś złożyć rezygnację - mówi Wiesław Kaczmarek, b. minister skarbu.

Według nieoficjalnych informacji Miller chce, by Hausner, jako wicepremier, kierował superresortem gospodarczym. Minister finansów byłby w takim układzie jedynie księgowym dbającym o budżet.

15:15