Rządowy program dla kobiet w ciąży o nazwie TOP Mama ma opóźnienie. Miał on zapewnić ciężarnym bezpieczny transport na najbliższą porodówkę z części Polski, gdzie oddziału położniczego nie ma. Nazwa TOP Mama to skrót od pierwszych liter słów "Terenowy Oddział Położniczy". Jak ustalił reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, wbrew zapowiedziom, program nie ruszył na początku nowego roku. Przedstawiciele resortu zdrowia zapewniają, że pierwsze placówki uruchomią ten program jeszcze w styczniu.

REKLAMA

  • Rządowy program TOP Mama dla kobiet w ciąży ma opóźnienie - nie ruszył na początku 2026 roku, jak zapowiadano.
  • Pierwsze placówki mają uruchomić ten program jeszcze w styczniu.
  • Program ma zapewnić ciężarnym bezpieczny transport do najbliższej porodówki w regionach bez oddziałów położniczych.
  • "TOP Mama" ma według planów ruszyć między innymi w Lesku na Podkarpaciu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Resort zdrowia wciąż nie uzgodnił ostatecznej treści rozporządzenia i nie opublikował go. Bez tego Narodowy Fundusz Zdrowia nie może rozpisać konkursów dla szpitali, które nie mają porodówek i chcą uruchomić Terenowe Oddziały Położnicze (TOP Mama).

Wiceminister zdrowia i lekarz ginekolog Tomasz Maciejewski w październiku zapewniał naszego dziennikarza, że TOP Mama ruszy jesienią. Połowa czwartego kwartału to termin, gdy chcemy uruchomić program, wszystko zależy dalej od legislacji - podkreślał wiceminister Maciejewski.

Rzecznik resortu zdrowia Jakub Gołąb wskazywał jeszcze dokładniejszy termin. Są szanse, że program TOP Mama ruszy w połowie listopada, myślimy, że to jest możliwe - deklarował w rozmowie z RMF FM rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Potem pojawiły się informacje, że rozporządzenie wejdzie w życie na początku 2026 roku i to pozwoli Narodowemu Funduszowi Zdrowia rozpisywać konkursy.

Jak ustalił nasz dziennikarz, kluczowe rozporządzenie w sprawie programu "TOP Mama" może zostać opublikowane jeszcze w tym tygodniu. Do środy powinniśmy mieć więcej informacji do przekazania. Jeszcze w styczniu w pierwszych placówkach może ruszyć, wiemy, że są konkretne szpitale, które czekają na to - podkreślał w poniedziałek w rozmowie z reporterem RMF FM Michałem Dobrołowiczem wiceminister Tomasz Maciejewski.

"TOP Mama" ma według planów ruszyć między innymi w Lesku na Podkarpaciu. Tam 1 stycznia ostatecznie zlikwidowany został oddział położniczy. Powodem była mała liczba porodów, przez którą oddział przynosił miesięcznie pół miliona złotych straty.

1 stycznia z mapy Polski zniknęła także porodówka w Dąbrowie Tarnowskiej w Małopolsce. W całym ubiegłym roku w Polsce zlikwidowano 23 oddziały położnicze.

Idea Terenowych Oddziałów Położniczych zakłada, że przez siedem dni w tygodniu będzie dyżurować tam położna, a od poniedziałku do piątku także lekarz-ginekolog. Mają oni być gotowi do odbioru porodu albo do podjęcia decyzji o konieczności transportu kobiety ciężarnej - karetką albo drogą lotniczą - na klasyczny oddział położniczy, do innej placówki.

Według wstępnych szacunków resortu zdrowia, program "TOP Mama" ma działać w pierwszym etapie w nie więcej niż dziesięciu szpitalach w całej Polsce.