​Nawet jeżeli Rada Europy i polskie władze nie zawsze się we wszystkim zgadzają, kraj ten pozostaje nieodłącznym członkiem europejskiej rodziny. Tak można streścić pojednawcze wypowiedzi szefa Rady Europy Thorbjorna Jaglanda po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą w Strasburgu.

REKLAMA

Obaj politycy rozmawiali o krytycznych opiniach Komisji Weneckiej wobec działań polskich władz, m.in. w kwestii Trybunału Konstytucyjnego. Wygłosili mowy utrzymane w bardzo przyjaznym i pojednawczym tonie.

Przystąpienie do Rady Europy było dla Polski znakiem wolności i powrotu do europejskiego kręgu kulturowego, do krajów Zachodu, ale przede wszystkim do krajów demokratycznych, wolnych - powiedział prezydent Andrzej Duda.

Nawet w chwilach, kiedy się ze sobą nie zgadzamy, prowadzimy szczere i otwarte dyskusje. Wszyscy wiemy, że Polska pozostaje wierna swojemu europejskiemu zaangażowaniu - podkreślił w swojej mowie szef Rady Europy Thorbjorn Jagland.

Andrzej Duda podarował Radzie Europy replikę tablic z postulatami robotników strajkujących w Gdańsku w 1980 roku.

Solidarność jest dla Polaków wielkim symbolem ruchu społecznego i takiej gigantycznej polskiej wspólnoty. Wystarczy powiedzieć, że w tym ruchu społecznym było 10 milionów polskich obywateli, więc bez wątpienia był to największy ruch społeczny na świecie - mówił prezydent.

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Strasburgu jest związana z 25-leciem członkostwa Polski w Radzie Europy.

25 lat Polski w Radzie Europy

Polska została przyjęta w poczet członków Rady Europy w 1991 roku. Statut Rady Europy podpisał 26 listopada ówczesny szef MSZ Krzysztof Skubiszewski.

Rada Europy zajmuje się przede wszystkim promocją i ochroną praw człowieka, demokracji i współpracą państw członkowskich w dziedzinie kultury; organizacja przyjmuje konwencje mające charakter traktatów międzynarodowych. Skupia prawie wszystkie państwa Europy oraz kilka państw spoza kontynentu.

(łł)