Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ma zamiaru zmieniać poziomu ostrzeżeń dla podróżnych wybierających się do Iranu - i to pomimo faktu, że wiele innych zachodnich krajów sugeruje swoim obywatelom wyjazd z tego kraju. Także aktywność polskich żołnierzy w regionie została ograniczona. Powodem jest zabicie przez Ameryków generała Sulejmaniego i zapowiedziany przez Teheran odwet.

REKLAMA

W Iranie odbywają się wielomilionowe demonstracje. Dziś w trakcie pogrzebu Sulejmaniego zginęły 32 osoby, a 190 zostało rannych.

MSZ nie zmienia poziomu ostrzeżeń ponieważ - jak usłyszał reporter RMF FM - na razie nie ma sygnałów, by coś więcej zagrażało Polakom.

Przypomnijmy, że dziś polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże na tereny Iranu graniczące z Afganistanem, Pakistanem i Irakiem. Zaleca też, by nie jechać - bez konieczności - na pozostałe pogranicza, ale poza tym sugeruje jedynie zachowanie ostrożności.

To wyjątkowo spokojna reakcja jak na temperaturę wydarzeń na Bliskim Wschodzie i zapowiedzi odwetu. Do dziś polska dyplomacja nie wydała żadnego komunikatu w sprawie zabicia Sulejmaniego i wojennych zapowiedzi.

Aktywność polskich żołnierzy w regionie - została ograniczona

Polscy wojskowi w Iraku nie opuszczają baz, ograniczyli też do minimum kontakty ze swoimi irackimi współpracownikami. To efekt decyzji o zawieszeniu działań szkoleniowych przez misje NATO, w której uczestniczy także polski kontyngent wojskowy.

W Iraku, a także Jordanii i Kuwejcie przebywa w tej chwili ponad 250 żołnierzy z Polski. Wycofanie 30 wojskowych z Iraku zapowiedzieli Niemcy. Wcześniej siedmiu żołnierzy wycofała Słowacja.

Polska rozważa podobną decyzję tylko, gdyby NATO podjęło wspólną decyzję o wycofaniu swoich sił z Iraku. A na to się nie zanosi, bo szef Sojuszu Jens Stoltenberg przekonywał podczas rozmowy telefonicznej premiera Iraku, że państwa NATO chcą dalej prowadzić misję szkoleniową w tym kraju.

Decyzja o zawieszeniu aktywności polskich żołnierzy ma im przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo. Jak usłyszał reporter RMF FM od swoich rozmówców, sytuacja "na ulicach" jest w tej chwili bezpieczna, ale może dochodzić do prób prowokacji i ewentualnych ataków ze strony zradykalizowanych funkcjonariuszy irackiej policji, sił zbrojnych albo cywilnych współpracowników.

Iran rozważa 13 "scenariuszy zemsty" na USA

Iran rozważa 13 "scenariuszy zemsty" w odwecie za ubiegłotygodniowy atak amerykański w Bagdadzie, w którym zginął irański generał Kasem Sulejmani - ogłosił sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Szamchani, cytowany przez agencję Fars. Amerykanie powinni wiedzieć, że do tej pory w radzie dyskutowano o 13 scenariuszach zemsty, a nawet jeśli istnieje konsensus co do najsłabszego scenariusza, przeprowadzenie go może być historycznym koszmarem dla Amerykanów - zagroził Szamchani.

Tymczasem według irańskiego wiceministra spraw zagranicznych Abbasa Arakcziego Iran "jest gotów na powrót do pełnego poszanowania" umowy nuklearnej zawartej w 2015 r. ze światowymi mocarstwami. Arakczi zamieścił wpis o tej treści na Twitterze, ale nie ujawnił żadnych informacji na temat ewentualnych warunków.

Iran nie będzie stosować się do ograniczeń wynikających z umowy nuklearnej

W niedzielę, dwa dni po zabiciu przez siły USA w Bagdadzie generała Sulejmaniego, władze Iranu ogłosiły, że nie będą już stosować się do ograniczeń wynikających z umowy nuklearnej. USA wycofały się z tego porozumienia w maju 2018 roku.

W oświadczeniu Iran zapowiedział, że nie będzie przestrzegał ograniczeń dotyczących wzbogacania uranu, ilości magazynowanego wzbogaconego uranu, a także badań i rozwoju w tej dziedzinie. Teheran zastrzegł wszelako, że będzie utrzymywał współpracę z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) i decyzja może być cofnięta, jeśli USA zniosą sankcje nałożone na Iran. Dodano, że władze Iranu są dalej otwarte na negocjacje z europejskimi partnerami.

Jak zginął Kasem Sulejmani? "To było niesamowicie odważne i zaskakujące dla wielu z nas"