Czy Polska naprawdę stoi na krawędzi wyjścia z Unii Europejskiej? Niedawno ostrzegał przed nią premier Donald Tusk, który stwierdził, że jest to coraz bardziej prawdopodobny scenariusz. Teraz o sytuacji w Polsce rozpisują się zachodnie media. Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" bije na alarm i pisze, że polexit byłby katastrofą nie tylko dla naszego kraju, ale i dla całej Europy.

REKLAMA

  • W Polsce po raz kolejny wybuchła dyskusja na temat ewentualnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej.
  • Jak zauważają zachodnie media, jest to coraz bardziej realne zagrożenie, zwłaszcza że prawa część strony politycznej prezentuje antyunijne podejście.
  • "FAZ" zauważa, że polexit byłby katastrofą nie tylko dla naszego kraju, ale i dla całej Europy.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Od czasu, gdy Wielka Brytania zdecydowała się na opuszczenie Unii Europejskiej, w polskiej debacie publicznej coraz częściej pojawia się słowo "polexit". Choć jeszcze niedawno wydawało się ono jedynie politycznym straszakiem, dziś temat ten wraca z nową siłą. Wszystko za sprawą ostrych oskarżeń, jakie padły z ust premiera Donalda Tuska pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego.

"Polski premier Tusk zarzuca prezydentowi Nawrockiemu, że chce wyprowadzić Polskę z UE. Nawrocki odpiera te zarzuty, ale czy jest jeszcze wiarygodny?" - pyta w swoim komentarzu Reinhard Veser na łamach "FAZ".

Polityczna wojna o przyszłość Polski w Unii

Premier Tusk nie przebierał w słowach, mówiąc o "realnym zagrożeniu" polexitem. Zarzuca Nawrockiemu, że jest patronem sił, które dążą do wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Ostatnio stwierdził, że nadchodzące wybory parlamentarne w 2027 roku będą de facto "głosowaniem nad pozostaniem Polski w UE".

Jak zauważa Veser, powodem "nastrojów alarmistycznych" jest ostatnie weto prezydenta wobec unijnego programu SAFE. Decyzję tę poprzedziła kampania Prawa i Sprawiedliwości, w której ostrzegano, że Polska "znajdzie się pod niemieckim butem", oddając swoją suwerenność obcym mocarstwom.

PiS kontra Unia

Choć Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie deklaruje, że członkostwo w Unii Europejskiej to "element polskiej racji stanu", to - jak przypomina "FAZ" - te zapewnienia często rozmijają się z rzeczywistością. Już w latach 2015-2023, gdy PiS sprawował władzę, retoryka partii i jej realne działania często stały w sprzeczności z proeuropejskimi deklaracjami. Przykładem może być choćby długotrwały spór o reformę wymiaru sprawiedliwości, który doprowadził do poważnych napięć z Brukselą.

Dziś, po utracie władzy, PiS jeszcze bardziej się zradykalizował. "Propaganda partyjna pozostawiła ślady; niemal połowa zwolenników PiS opowiada się za polexitem" - pisze Veser.

Kampania przeciwko programowi SAFE to wyraźny sygnał, że PiS walczy o dominację na prawej stronie sceny politycznej. W tym celu partia "wypowiedziała współpracę" nawet w tych obszarach, gdzie dotąd panowała ponadpartyjna zgoda. "Weto Nawrockiego jest czymś więcej niż tylko kolejnym wetem" - podkreśla Veser.

Polska jak Wielka Brytania?

Zdaniem "FAZ", sytuacja w Polsce coraz częściej porównywana jest do tej, jaka panowała w Wielkiej Brytanii przed brexitem. "Kierownictwo konserwatystów stworzyło warunki do wyjścia z UE, którego właściwie (Wielka Brytania - red.) nie chciała" - przypomina Veser. Czy Polska podąży tą samą drogą?

Warunki w Polsce i Wielkiej Brytanii są jednak zupełnie inne. Wyjście Polski z Unii Europejskiej byłoby katastrofalne nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także dla bezpieczeństwa całego regionu.

"Brexit byłby drobiazgiem w porównaniu do katastrofy, jakim dla całej Europy byłby polexit" - czytamy w podsumowaniu artykułu.