Straż Ochrony Kolei przestanie istnieć. Jak dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski, sokiści zostaną ustawowo wcieleni do policji. Stworzą tam specjalny wydział kolejowej policji, która zajmie się pilnowaniem porządku w pociągach i na dworcach.

REKLAMA

Zmiany zostaną wprowadzone, by nie dublować służb. Mimo obecności sokistów na większości dworców są bowiem policyjne komisariaty. SOK także ewoluuje w stronę oddziału parapolicyjnego. Powstał nawet poselski projekt przekształcenia jednostki, należącej teraz do PKP, w kolejną państwową służbę.

Taniej wzmocnić tymi ludźmi policję niż budować zupełnie nowy aparat - powiedział reporterowi RMF FM wiceszef MSWiA Adam Rapacki. Oddzielna służba to jest oddzielna struktura (…) Taniej byłoby stworzyć w strukturach policji formację specjalizującą się w ochronie bezpieczeństwa na szlakach kolejowych - zaznaczył.

Kolejowa jednostka policji ma dbać o bezpieczeństwo na trasach kolejowych i w pociągach pasażerskich. By chronić składy towarowe lub lokomotywownie, PKP będzie musiała wynająć firmy ochroniarskie.

Przenieście sokistów do policji będzie jednak kosztowne. Teraz sokistom płaci bowiem PKP. Nie wiem co na ten projekt powie minister finansów – na wzmocnienie budżetu policji o tę ilość etatów? - zaznaczył Rapacki. Warto zaznaczyć, że prawie cztery tysiące etatów to łakomy kąsek dla policji, która boryka się z kłopotami kadrowymi.