Lekarze demaskują ministra zdrowia. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy dowodzi, że większość kas chorych celowo zaniża wartość kontraktów z przychodniami i szpitalami. Chce ukryć w ten sposób pieniądze, które zostaną przywrócone po wejściu w życie Narodowego Funduszu Zdrowia.

REKLAMA

Pieniądze te mają być przetrzymywane na polecenie ministra Mariusza Łapińskiego. Szef resortu zdrowia za kilka miesięcy chce przywrócić ukryte fundusze i ogłosić poprawę sytuacji w służbie zdrowia jako efekt likwidacji kas chorych i wprowadzenia Narodowego Funduszu Zdrowia. Wtedy pieniądze z jednej kieszeni przesunie się do drugiej i będzie można mówić, że Fundusz działa - powiedział Ryszard Kijak z OZZL.

OZZL podkreśla, że prawie w całym kraju kasy chorych zaproponowały niższe kontrakty na I kwartał tego roku niż w roku ubiegłym.

Z danych związku wynika, że jedynie w województwach: lubelskim, dolnośląskim i warmińsko-mazurskim propozycje kas chorych są takie same jak w 2002 roku. W pozostałych 14 kasach cięcia wynoszą od kilku do kilkudziesięciu procent. Według Kijaka, kasy mogą na tych operacjach "zaoszczędzić" nawet ok. 1 mld zł w pierwszym kwartale.

04:30