Awaria silnika to prawdopodobna przyczyna wczorajszego wypadku awionetki w Skarbimierzu na Opolszczyźnie. Maszyna rozbiła się na terenie poradzieckiego lotniska wojskowego. Według relacji świadków samolot runął z wysokości około 50 metrów. W zdarzeniu zostali ranni pilot i pasażerka.

REKLAMA

Pilot po awarii prawdopodobnie próbował zawrócić, aby wylądować tam skąd wcześniej wystartował, ale wcześniej wpadł w korkociąg i uderzył o ziemię. Eksperci nie wykluczają, że awarii towarzyszył błąd pilota, który powinien lądować awaryjnie na wprost.

Pilot – 37-letni mieszkaniec Wrocławia – posiadał odpowiednią licencję. Jednak lot z terenu byłego radzieckiego lotniska nie był zgłoszony wójtowi gminy, do którego należy ten teren.