Na 15 milionów złotych wstępnie wyceniono straty po ogromnym pożarze zakładu uszczelek w Chełstówku na Dolnym Śląsku. Na miejscu wciąż trwa dogaszanie pogorzeliska. Przyszłość firmy - zatrudniającej 650 osób - stoi pod znakiem zapytania.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

/ Bartek Paulus / RMF FM
/ Bartek Paulus / RMF FM
/ Bartek Paulus / RMF FM
/ Bartek Paulus / RMF FM
/ Bartek Paulus / RMF FM
/ Bartek Paulus / RMF FM
/ Bartek Paulus / RMF FM
/ Bartek Paulus / RMF FM

Tam zatrudnionych było mnóstwo ludzi. Teraz nie będą mieli gdzie się podziać - mówił w rozmowie z naszym reporterem mieszkaniec Chełstówka.

Pożar zniszczył halę produkcyjną i kilka ton gotowych wyrobów. Dziś z przedstawicielami firmy o przyszłości zakładu mają rozmawiać władze Twardogóry.

Będą namawiać do odbudowy fabryki, która zatrudniała ponad 600 osób. Tym bardziej, że firma planowała w gminie dwie kolejne inwestycje.

W hali w Chełstówku wciąż pracują strażacy. Wczoraj z ogniem walczyło 26 zastępów. Do akcji włączono też samoloty. Przyczyny pożaru ma wyjaśnić powołany biegły.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy albo skorzystać z formularza WWW.

(es)