"Nocne Wilki" wjeżdżają do Polski pojedynczo, przekraczając granicę na różnych przejściach - ustalili reporterzy RMF FM. W niedzielę po południu przejście w Terespolu przejechała kolejna grupa obywateli Federacji Rosyjskiej. Cała trójka dysponowała wizami Schengen. Wcześniej reporterzy RMF FM ustalili, że Straż Graniczna i policja obserwują dwóch obywateli Federacji Rosyjskiej. Dwaj rosyjscy motocykliści zgłosili się do odprawy granicznej w Sławatyczach na Lubelszczyźnie. Niewykluczone, że mogą należeć do zaprzyjaźnionej z Władimirem Putinem grupy "Nocne Wilki".

REKLAMA

Według naszych informacji, rosyjscy motocykliści posiadają wizy Schengen.

Rzecznik Straży Granicznej Agnieszka Golias twierdzi, że jedyna grupa Nocnych Wilków, która przekroczyła polską granicę, to ekipa która w sobotę była na cmentarzu czerwonarmistów w Braniewie. Ta grupa - zgodnie z planem przyjechała i wyjechała z Polski - powiedziała rzeczniczka reporterowi RMF FM. I dodała, że do Polski przyjeżdża wielu turystów na motocyklach z Rosji, ale nie są to członkowie grupy Nocnych Wilków.

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" donosi w poniedziałek, że w Polsce boją się "Wilków". Również Czechy zakazały im przejazdu a Niemcy anulowały wizy. Gazeta pisze o "niektórych europejskich politykach", którzy rajd nazywają prowokacją i rosyjską agresją- informuje moskiewski korespondent RMF FM Przemysław Marzec.

Gazeta donosi również, że polską polityczną barierę przełamali motocykliści z Kaliningradu, którzy już w sobotę byli na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Braniewie. "Moskowskij Komsomolec" cytuje jednego z 200 motocyklistów, który skarży się na długotrwałą i szczegółowa kontrolę przeprowadzoną przez Polaków. Gazeta wyjaśnia również, że "Nocnych Wilków" nie chcą zw Europie za ich udział w aneksji Krymu i organizowanie ruchu "Antymajdan", zwalczającego opozycję w Rosji.


Polskie MSZ w piątek poinformowało ambasadę Rosji o odmowie wjazdu dla zorganizowanej grupy, która chciała przez Polskę dojechać do Berlina na obchody zakończenia II wojny światowej. Trasa ich rajdu ma prowadzić z Moskwy przez Mińsk, Brześć, Wrocław, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst do Berlina. Liczy 6 tys. kilometrów.

"Nocne Wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jego członkowie w sobotę wyjechali z Moskwy. Chcą dojechać do Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej.

Lider klubu, Aleksandr "Chirurg" Załdostanow, i inni jego przywódcy znajdują się na amerykańskiej liście osób objętych zakazem wjazdu do USA.

(mpw)