W 4 księgach wejść i wyjść do Pałacu Prezydenckiego nie ma w zasadzie gości Aleksandra Kwaśniewskiego - odkryli ze zdziwieniem posłowie z komisji śledczej ds. PKN Orlen. Jest za to – jak pisze „Rz” – bohater afery "jednorękich bandytów".

REKLAMA

Przejrzałem listę z pierwszego miesiąca i nie ma tam ani jednej osoby, która byłaby odnotowana jako gość prezydenta. To oznaczać może tylko jedno - albo nie otrzymaliśmy wykazu wszystkich osób, albo nikt nie prowadzi rejestru gości prezydenta. A może jedno i drugie - mówi Antoni Macierewicz z RKN.

W wykazach figuruje wiele osób odwiedzających fundację prezydentowej Porozumienie bez Barier, m.in. z PKN Orlen, ale najczęściej nie byli to goście Jolanty Kwaśniewskiej, lecz urzędników niższego szczebla.

Z dokumentów wynika natomiast – pisze Rzeczpospolita”, że do Pałacu Prezydenckiego przychodził, i to kilkakrotnie, Holender Arno van Dorst, bohater ubiegłorocznej afery "jednorękich bandytów”. Przypomnijmy, pod koniec 2003 r. został pomówiony o wręczenie 10 mln dolarów łapówki Jerzemu Jaskierni (wówczas szefowi Klubu SLD) za korzystne przepisy w rządowej ustawie o grach losowych. Sprawą zajmuje się prokuratura.

O księgi wejść i wyjść sejmowa komisja śledcza ds. PKN Orlen przez kilka tygodni toczyła publiczny spór z Pałacem Prezydenckim. Pałac twierdził, że lista nazwisk wszystkich gości Aleksandra Kwaśniewskiego nie jest komisji potrzebna do wyjaśnienia afery wokół naftowego koncernu, a poza tym ujawnianie takiego spisu może naruszyć ich prawo do prywatności.

Gdy jednak komisja zagroziła, że zwróci się do prokuratury w tej sprawie, księgi gości prezydenta zostały do komisji nadesłane.