Nie żyje 56-letni żeglarz, który był na pokładzie "Rzeszowiaka". Informację o śmierci mężczyzny potwierdziła Ambasada RP w Kopenhadze. 56-latek był jedną z ośmiu osób, które dziś statkiem ratowniczym dopłynęły do portu w Thorshavn.

REKLAMA

"W porcie, o godz. 09:45 dnia 05.09.2012 na pokład jednostki ratunkowej weszła policja i został wezwany lekarz. Posiadamy informację, że jedna z osób na pokładzie "Brimil" nie żyje. Informacji tej przez cały czas akcji ratunkowej nie potwierdzały oficjalnie służby duńskie. Wszelkie oficjalne informacje na temat stanu zdrowia osoby, o której obecnie wiemy, że zmarła, były przekazywanie rodzinie". Takiej treści komunikat przekazała polska placówka w Kopenhadze.

Z dalszego oświadczenia możemy dowiedzieć się, że ambasada otoczy opieką konsularną pozostałych, dziewięciu członków załogi. Będziemy starać się ustalić, w jaki sposób pomóc im w powrocie do Polski. Ale są to Wyspy Owcze, więc ten transport jest trudny, natomiast znajdziemy na pewno jakieś rozwiązania - mówi konsul Polski w Danii.

Statek dryfował po Morzu Norweskim

Przypomnijmy, że wczoraj rano jednostka "Rzeszowiaka" nadała sygnał SOS. Statek po złamaniu masztu dryfował po Morzu Norweskim u wybrzeży Wysp Owczych. Akcję ratunkową utrudniał silny sztorm i towarzyszące mu wysokie fale. Całą załogę ewakuowano dopiero około godziny 21.

Dwóch członków załogi przetransportowano helikopterem do szpitala w Tórshavn. Jak jeszcze wczoraj dowiedział się reporter RMF FM Kuba Kaługa, stan jednej z rannych osób był ciężki - straciła przytomność po uderzeniu w głowę. Druga trafiła do szpitala z połamanymi żebrami. Ambasada podaje, że życie obu żeglarzy nie jest zagrożone.

Pozostałych ośmiu członków załogi, zabrano statkiem ratowniczym do portu w Tórshavn. W rozmowie z Piotrem Glinkowskim, polska konsul przyznała, że jeden z nich - mężczyzna, który dziś zmarł - był ranny.

Płynęli ma Grenlandię

Żeglarze z "Rzeszowiaka" płynęli na Grenlandię. "Mamy rekomendację ROZŻ (Rzeszowskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego - RMF FM), który to klub opiekuje się "Rzeszowiakiem"; dzięki niemu mamy też obsadę doświadczonych kapitanów na najtrudniejsze etapy. Rejs będzie zrealizowany w jedenastu etapach, trwających od jednego do trzech tygodni" - napisano na oficjalnej stronie wyprawy grenlandia.org.pl. Można tam również znaleźć szczegółowe informacje na temat etapów rejsu.

Jacht należy do Rzeszowskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego, został wyprodukowany w 2000 roku.