Przytłaczająca większość nauczycieli gimnazjów boi się, że po likwidacji tych szkół - zapowiedzianej przez resort edukacji - nie znajdzie pracy. Tak wynika z ankiety przeprowadzonej wśród 71 467 nauczycieli przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Ponadto blisko 90 procent z nich uważa, że likwidacja gimnazjów nie usunie problemów wychowawczych z młodzieżą, na które powołują się autorzy reformy.

REKLAMA

84 procent nauczycieli, którzy wzięli udział w ankiecie uważa, że straci pracę, bo zabraknie dla nich godzin lekcyjnych w zreorganizowanych podstawówkach i szkołach średnich. 82 procent respondentów uważa również, że nie będzie pracy w okolicy gimnazjum, w którym teraz uczą.

Duże kontrowersje budzi też możliwość wprowadzenia od nowego roku nowej podstawy programowej dla wszystkich szkół. 86 procent nauczycieli uważa, że nie będzie w stanie od nowego roku szkolnego wdrożyć tej nowej podstawy, uwzględniającej zapowiadaną reformę.

Jako główny powód likwidacji gimnazjów podawane są problemy wychowawcze i gorsze wyniki w nauce uczniów w tym wieku. 86 proc. nauczycieli zapytanych o ten pomysł twierdzi, że likwidacja gimnazjów i przeniesienie uczniów do podstawówek nie rozwiąże tych problemów. Zdecydowana większość - 88 proc. - twierdzi, że problemy wychowawcze należy rozwiązywać przez dodatkowe wsparcie pedagogów i psychologów, a nie poprzez likwidację szkół.

80 procent nauczycieli, którzy wzięli udział w ankiecie twierdzi także, że w gimnazjum można osiągać dobre wyniki w nauce. Podobny odsetek jest zdania, że zakończenie obowiązku szkolnego na szkole podstawowej to zły pomysł.

Według Ministerstwa Edukacji Narodowej dwa lata temu w gimnazjach pracowało ponad 130 tysięcy nauczycieli (na ponad 662 tysięcy zatrudnionych uczących na wszystkich szczeblach edukacji). Według zapowiedzi resortu stopniowa likwidacja gimnazjów ma zacząć się w roku szkolnym 2017/2018. Gimnazja mają zniknąć w roku 2020. Według MEN żaden nauczyciel gimnazjum nie straci pracy.

(abs)