„Krokiem milowym” w historii Kościoła nazwał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przyjęcie przez biskupów memoriału dotyczącego lustracji duchownych. Dokument ten „grzechem” nazywa świadomą współpracę księży z SB. Wzywa także do przyznania się i naprawy winy.

REKLAMA

Na pierwsze efekty nie trzeba było długo czekać. Zaraz po ogłoszeniu memoriału, do współpracy z SB przyznał się jeden z krakowskich jezuitów.

Ojciec jezuita, którego akta czytałem – bardzo trudne akta, pisane przez 27 lat, on pod wpływem tego memoriału napisał karteczkę, wywiesił na tablicy ogłoszeń w jadalni, że przeprasza wszystkich, że współpracował. (..) I właśnie o to chodzi. Tu nie chodzi o żadne sądy, o żadne kary kościelne, chodzi o to, że powiedział swoim współbraciom - powiedział radiu RMF ksiądz Zaleski.

Wybrał ten dzień – bardzo dobrze zrobił. Myślę, że to jest takie zwycięstwo dobra nad złem - dodał kapelan krakowskiej „Solidarności”.