Od ponad stu osób trzeba będzie pobrać materiał genetyczny, aby ustalić źródło zakażania paciorkowcem w krakowskim szpitalu MSWiA. Tyle osób mogło mieć styczność z zarażonymi pacjentkami. Wczoraj jedna z kobiet wróciła do domu. Dwie najciężej chore nadal są leczone.

REKLAMA

Badaniu zostaną poddane wszystkie osoby, które miały bezpośredni i pośredni kontakt z zarażonymi kobietami. Tę podstawową grupę stanowią lekarze i pielęgniarki.

Jak powiedział RMF FM profesor Piotr Heczko z Zakładu Mikrobiologii, materiał genetyczny zostanie pobrany także od osób dowożących do szpitala jedzenie i od sprzątających.

Materiał DNA supernowoczesną metodą zostanie natępnie porównany z bakteriami, które zaatakowały młode kobiety. W opinii profesora Heczko, w ten sposób ustalone zostanie najbardziej prawdopodobne źródło zakażenia. Wyniki będą znane za dwa tygodnie.