Każdy szpital w Krajowej Sieci Onkologicznej musi zatrudniać koordynatorów, którzy będą dodatkowo wspierać pacjentów z nowotworem. Dzisiaj pierwszy roboczy dzień, gdy obowiązuje ten nowy wymóg nałożony na lecznice. Jest to konsekwencja zapisów ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, która weszła w życie 20 kwietnia. Już od 20 maja koordynatorzy powinni być zatrudnieni w swoich placówkach.

REKLAMA

Koordynator onkologiczny, zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, ma być przewodnikiem i wsparciem dla pacjenta, który usłyszy diagnozę nowotworową. Do zadań koordynatora należy umówienie terminów niezbędnych badań, wizyt, przygotowanie pacjenta do konsylium lekarskiego, wydanie niezbędnych materiałów edukacyjnych, informacyjnych i wyjaśnienie pacjentowi niezrozumiałych zagadnień oraz wątpliwości. Na takie zadania koordynatorów wskazuje ON-KO Ogólnopolskie Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej.

Koordynatorzy onkologiczni nie są lekarzami. Mogą być to dawni pacjenci, którzy zostali wyleczeni albo ich bliscy. W czasie pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej koordynatorami zostawali także między innymi pracownicy administracyjni szpitali, sekretarze medyczni czy statystycy medyczni.

Koordynatorzy muszą rozpocząć pracę po 20 maja, będziemy to egzekwować od lecznic. Przekazaliśmy na to dodatkowe środki, 84 miliony złotych na etaty dla koordynatorów, którzy mają być przewodnikami dla pacjentów po diagnozie nowotworowej - deklarował w rozmowie z RMF FM wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Te osoby muszą rozumieć, że najważniejsze zadanie to być w kontakcie z pacjentem, odebrać od niego telefon i trzymać się standardów - dodaje profesor Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, przewodniczący Krajowej Rady do spraw Onkologii.

Według zapowiedzi resortu zdrowia, w całej Polsce zatrudnionych powinno zostać około 700 koordynatorów. Osoby na tych stanowiskach pracowały już w lecznicach, które brały udział w pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej, między innymi na Dolnym Śląsku i w województwie świętokrzyskim.

Szpital powiatowy - dwóch koordynatorów. Instytut Onkologii - ponad czterdziestu

Do poniedziałkowego poranka nasz dziennikarz nie otrzymał od Ministerstwa Zdrowia precyzyjnej liczby, ilu koordynatorów w poniedziałek rozpocznie pracę w skali całego kraju. Z informacji naszego reportera wynika, że nie wszystkie szpitale zatrudniły koordynatorów. Największy problem jest w małych lecznicach. Od dyrektora szpitala powiatowego w mazowieckim Garwolinie nasz dziennikarz usłyszał, że placówka ma trudną sytuację finansową i dwaj koordynatorzy rozpoczną pracę nie dzisiaj, tylko dopiero w kolejnych dniach. Szef garwolińskiej lecznicy Krzysztof Żochowski jest wiceprezesem Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i potwierdza, że problem dotyczy wielu lecznic powiatowych.

Lepiej jest w dużych ośrodkach. W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie pracować ma ponad czterdziestu koordynatorów. Właśnie tutaj zgłasza się najwięcej w skali kraju nowych pacjentów z podejrzeniem nowotworu. Jednego dnia jest to średnio 75 osób. W Dolnośląskim Centrum Onkologii zatrudnionych jest dwudziestu siedmiu koordynatorów.

Jedną z osób, które chcą pracować jako koordynatorzy w Warszawie jest Aleksandra Wilk, której bliska osoba chorowała na raka płuca, sama jest dyrektorem Sekcji Raka Płuca w Fundacji "To się leczy". Obecnie pani Aleksandra jest wolontariuszką w Narodowym Instytucie Onkologii. Pacjenci mają rozszerzone oczekiwania od koordynatorów. Sama diagnoza jest przytłaczająca, potrzebują osoby, która będzie łącznikiem między nimi a lekarzem. Pacjenci dostają wiele wyników badań, są kierowani na badanie PET, ale nie wiedzą, co to jest, to dla nich jest czarna magia. Oczekują, że ktoś im wyjaśni, na jakim są etapie, co oznaczają badania, w języku zrozumiałym dla nich, nie medycznym, by ktoś poświęcił im czas - opisuje Aleksandra Wilk.

Pacjentów z nowotworami leczy ok. 800 szpitali w Polsce. Jednak ponad 80 procent pacjentów onkologicznych korzysta z 90 ośrodków, które leczą największą część chorych.

Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej

20 kwietnia weszła w życie ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej, zakładająca wprowadzenie nowego modelu zarządzania opieką onkologiczną w Polsce. Ma ona usprawnić udzielanie świadczeń w tym obszarze.

Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej zakłada, że każdy pacjent - niezależnie od miejsca zamieszkania - otrzyma opiekę onkologiczną opartą na jednakowych standardach diagnostyczno-terapeutycznych. Realizacja etapów leczenia ma przebiegać przy współpracy specjalistów z różnych dziedzin medycyny. Podmioty w Krajowej Sieci Onkologicznej będą miały obowiązek wyznaczania koordynatora dla każdego pacjenta.

Strukturę Krajowej Sieci Onkologicznej utworzą specjalistyczne ośrodki leczenia onkologicznego (tzw. SOLO) I, II i III poziomu zabezpieczenia opieki onkologicznej KSO wraz z centrami kompetencji, ośrodkami satelitarnymi i ośrodkami kooperacyjnymi. Najbardziej skomplikowane świadczenia medyczne będą udzielane na poziomie wysokospecjalistycznym, złożone świadczenia medyczne na poziomie specjalistycznym, a najprostsze na poziomie podstawowym.