Sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się w czwartek za uchyleniem immunitetu posłowi Stanisławowi Łyżwińskiemu i będzie to rekomendować Sejmowi.

REKLAMA

Komisja nie podjęła natomiast decyzji w sprawie wniosku o zgodę

Sejmu na tymczasowe aresztowanie Łyżwińskiego. Oba wnioski

prokuratury - o uchylenie immunitetu i o tymczasowy areszt - mają związek ze śledztwem w sprawie tzw. seksafery w Samoobronie.

Komisja zwróci się do prokuratury o akta sprawy, z którymi chce

się zapoznać i decyzję w sprawie wniosku o zgodę Sejmu na

tymczasowe aresztowanie Łyżwińskiego podejmie na następnym

posiedzeniu - powiedział dziennikarzom szef komisji Marek Suski

Stanisław Łyżwiński stawił się przed komisją. Na samym początku Łyżwiński poprosił o przeniesienie obrad komisji na inny termin: Wniosek przez prokuraturę przygotowywany był przez prawie 8 miesięcy. Ja natomiast na przygotowanie się do komisji miałem siedem dni. W związku tym uważam, że ten czas jest dla mnie za krótki. Proszę o przeniesienie komisji na inny termin, abym mógł się przygotować i skutecznie się bronić.

Podczas posiedzenia komisji zapowiedział, że "w odpowiednim czasie" zrzeknie się immunitetu poselskiego. Co do immunitetu - przecież ja od początku mówiłem, że w odpowiednim czasie ten immunitet zdam. (...) Mówiłem o tym i to podtrzymuję - mówił Łyżwiński.