Młody jeleń zaatakował czterech grzybiarzy w lesie koło Górowa Iławeckiego w woj. warmińsko-mazurskiem. Jednego z nich na rogach przeciągnął po ściółce leśnej. "Poturbowany 56-latek nie doznał poważnych obrażeń i nie wymagał hospitalizacji" - poinformował mł. asp.Tomasz Markowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

REKLAMA

Marta Kabelis z policji w Bartoszycach powiedziała, że do niecodziennego zdarzenia doszło nieopodal wsi Kamińsk. "Zadzwoniła na policję kobieta twierdząc, że ją, jej syna i męża oraz sąsiada zaatakował jeleń. Zwierzę miało zajść po cichu grzybiarzy i zaatakować ich" - poinformowała Kabelis.

Najpierw ludzie próbowali odstraszyć jelenia, ale nie dało to efektów. Kobieta pierwsza uciekła z lasu i wezwała pomoc. Mężczyźni kilkanaście minut siłowali się z jeleniem, jeden z nich złapał zwierzę za rogi, ale to nie odstraszyło go.

Nie pomagał przy tym ani hałas, ani odwracanie jego uwagi na różne sposoby. W pewnym momencie rozwścieczone zwierzę skierowało w swoją agresję w kierunku 56-latka i przeciągnęło go kilkanaście metrów po ziemi - relacjonował mł. asp.Tomasz Markowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie

Na szczęście z pomocą mężczyźnie przyszedł jego sąsiad, który scyzorykiem ugodził jelenia w kończynę i dopiero wówczas zwierzę uciekło w głąb lasu - dodał policjant.

Na miejsce niecodziennego zdarzenia oprócz policji przyjechała karetka, która opatrzyła mężczyznę. Na szczęście był tylko poobijany, nic poważnego mu się nie stało
zaznaczyła Marta Kabelis

Cieszymy się, że ta historia ma taki finał, bo mogła się skończyć naprawdę bardzo poważnie. Jeleń to duże zwierzę i może zrobić krzywdę - powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak.

Leśnicy pojawili się na miejscu zdarzenia i stwierdzili, że ściółka była rzeczywiście tak skotłowana, że relacja poturbowanego mężczyzny i jego kompanów wygląda na prawdziwą.

Na miejscu zdarzenia odnaleziono również ślady krwi jelenia, które powstały po zranieniu zwierzęcia. Zdaniem ekspertów był to młody byk, który nie bał się ludzi, bo regularnie przychodził na jabłka do sadu rosnącego przy lesie. Jelenie mają teraz rykowisko i mogą zachowywać się nietypowo.

W lasach jest bezpiecznie

Obecnie w warmińsko-mazurskich lasach jest wysyp grzybów i wiele ludzi chodzi do lasu. W ocenie Pietrzaka nie ma powodów, by się obawiać ataków dzikich zwierząt.

Ten przypadek to wyjątek potwierdzający regułę, zdecydowana większość zwierząt boi się ludzi i ucieka, a nie atakuje - zaznaczył rzecznik Lasów Państwowych w Olsztynie.