Międzynarodowy Instytut Prasowy (IPI) protestuje przeciw propozycjom ustawy ograniczającej koncentrację mediów w Polsce. Światowa sieć wydawców, czołowych dziennikarzy i szefów mediów jest głęboko zaniepokojona niedawną decyzją polskiego rządu, który chce przyjąć restrykcyjną nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji.

REKLAMA

Rząd kontroluje cztery krajowe kanały telewizyjne i cztery kanały radiowe, każdy finansowany z obowiązkowego abonamentu i przychodów z reklam. Zgodnie z polskim prawem media państwowe mogą walczyć o wpływy z reklam na takich samych zasadach jak media prywatne. Dotyczą ich również te same ograniczenia.

Międzynarodowy Instytut Prasowy apeluje o jasne reguły gry. Jeśli do tego nie dojdzie - twierdzi IPI - będzie to oznaczać, że media państwowe będą miały znacznie bardziej uprzywilejowaną pozycję na rynku. Co więcej, tworząc rozróżnienie między dwoma rodzajami mediów, rząd łamie zasadę, iż instytucje rządowe nie powinny stawać ponad prawem tworzonym przez rząd który reprezentują - podkreśla Johann Fritz, dyrektor IPI w liście do premiera Millera.

Oświadczenie IPI to nie pierwsza interwencja spoza Polski w sprawie projektu noweli ustawy o RTV. Wcześniej list protestacyjny do premiera i prezydenta skierował Światowy Komitet Wolności Prasy (World Press Freedom Committee).

foto RMF

10:25