Odejście z Platformy Obywatelskiej Joanny Muchy to temat wymagający pogłębionej analizy, przemyśleń i działania, by więcej takich odejść nie było - ocenił marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Jego zdaniem lider PO Borys Budka "wykonuje znaczne wysiłki", by Platforma pozostała główną siłą opozycji parlamentarnej.

REKLAMA

Marszałek Senatu i polityk PO był pytany w Onet Opinie, czy jego zdaniem ostatnie odejścia osób z PO i klubu Koalicji Polskiej i ich współpraca z Polską 2050 to dla Platformy "dzwonek alarmowy".

Joanna Mucha to kolejna parlamentarzystka, która dołączyła do Polski 2050 Szymona Hołowni. W poniedziałek poinformował o odejściu z klubu KO senator Jack Bury, a w zeszłym roku uczyniła to poseł Hanna Gill-Piątek, która była w klubie Lewicy.

Grodzki podkreślił, że Bury nie był członkiem PO, a w rozmowie z nim zadeklarował, że nadal będzie w senackiej większości, reprezentując Polskę 2050.

"Natomiast odejście Joanny Muchy, która była ministrem rządu PO, kandydowała przez chwilę na szefa Platformy, to jest rzeczywiście temat wymagający pogłębionej analizy i pewnie taka analiza będzie przeprowadzona nawet dzisiaj przez klub parlamentarny" - zaznaczył.

Pytany, co skłania ludzi do odejścia z PO Grodzki podkreślił, że do odejść dochodzi niemal w każdej partii, także PiS czy Lewicy. "Tak, że specjalnie mnie to nie dziwi; pewnie to są jakieś niezaspokojone ambicje czy niespełnione obietnice; nie wiem tego" - powiedział.

Marszałka Senatu spytano, czy to prawda, że Musze proponowano, by stała się "twarzą" PO lub KO ws. walki a pandemią koronawirusa". Grodzki odpowiedział, że słyszał, że chciała być szefową think thanku PO - Instytutu Obywatelskiego. "To się nie zrealizowało i miała o to trochę pretensji" - dodał. Podkreślił, że w sprawie walki z pandemią bardzo aktywne są senatorki KO.

Grodzki był też pytany czy PO stać na to, by "tracić takie nazwiska" jak Joanna Mucha. Marszałek Senatu odpowiedział, że to "zawsze przykre, gdy to ktoś odchodzi". "Wymaga to szczegółowej analizy, przemyśleń i działania, które spowoduje, że takich odejść nie będzie.