Komendant Główny Policji generał Antoni Kowalczyk podał się do dymisji - dowiedziało się RMF. Minister spraw wewnętrznych i administracji Krzysztof Janik przyjął jego rezygnację. Szefem policji został Leszek Szreder z Gdańska.

REKLAMA

Według naszych informacji, w piśmie do ministra Janika generał nie podał żadnych powodów rezygnacji. Nieoficjalnie od kilku dni powtarzał, że w takiej atmosferze – politycznej nagonki na policję – nie jest w stanie pracować i dla dobra służby odejdzie.

Generał podkreśla, że jest zmęczony i u kresu wytrzymałości. Antoni Kowalczyk był komendantem głównym policji od 27 października 2001 roku. Jego następcą został szef pomorskich policjantów, nadinspektor Leszek Szreder z Gdańska.

Przed południem otrzymał nominację z rąk premiera. Wcześniej tę propozycję otrzymał komendant śląskiej policji, nadinspektor Eugeniusz Szczerbak, który jednak nie dał się namówić. Z naszych informacji wynika, że zostanie on zastępcą Szredera.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że ze stanowiskami pożegnają się również zastępcy komendanta głównego Władysław Padło, nadzorujący pion prewencji, i Adam Rapacki - pion kryminalny.

Przypomnijmy: gen. Antoni Kowalczyk został publicznie oskarżony o udział w zdradzie. Przekazał swojemu cywilnemu przełożonemu, wiceministrowi spraw wewnętrznych Zbigniewowi Sobotce, informacje o tajnej akcji policji w Starachowicach.

Kilka dni temu w Sejmie minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk przedstawił posłom informację prokuratury o zeznaniach szefa policji gen. Antoniego Kowalczyka w tzw. sprawie starachowickiej.

Wynikało z niej, iż podczas 5 przesłuchań w kieleckiej prokuraturze zmieniał zeznania. Trwają więc spekulacje, czy w związku ze sprzecznościami minister Janik odwoła lub zawiesi komendanta głównego policji.

Sejm będzie dziś głosował nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i administracji. Zdominowana przez SLD sejmowa komisja opowiedziała się wczoraj przeciwko odwołaniu Krzysztofa Janika. Prawo i Sprawiedliwość żąda dymisji.

12:05